Moi mili goście :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korona. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 marca 2015

Len i jedwab

Aż trudno uwierzyć, że przy tylu rożnych projektach monogramowych, żaden z nich nie był robiony dla mnie. Prawdziwie szewc bez butów chodził... ale tylko do dzisiaj, bo w końcu udało mi się przygotować woreczek dla siebie.


Jedwab na ten cel kupiłam u Margott jeszcze w zeszłym roku.


Kiedy przycięłam len (gęstość ok. 36 - 40 ct) i odmierzyłam na nim wielkość monogramu "A" (jak Aleksandra), zdecydowałam się dodać coś jeszcze, literka wydawała mi się zbyt mała. Dołożyłam koronę.



To dwa zupełnie inne wzory, ale musicie przyznać, że pasują do siebie idealnie.


Wzór ma razem 114 na 62 krzyżyki, wyszywałam jedną nitką cieniowanego błękitno-zielonkawego jedwabiu przez 2 nitki lnu. Haft ma ok. 15 cm wysokości.



Jakiś czas temu zrobiłam porządek w mulinach. Przewinięte na bobinki muliny trzymam w pudełkach na herbatę. 


Miłej niedzieli Kochani!

piątek, 11 kwietnia 2014

Kartka dla Marioli

Mariola ogłosiła bardzo sympatyczne urodzinowo-imieninowe Candy. Nagroda - niespodziankowa chusta zostanie rozlosowana wśród osób, które wyślą jej okolicznościową kartkę. Moja jest taka:


Użyłam białego papieru wizytówkowego, srebrnego ozdobnego, papieru Summer&latte Studio75, podkładki (od Peninii), wianka i różyczki (od Marioli), cienkiej białej wstążeczki z recyklingu. Korzystałam z kleju biurowego, kleju magic, taśmy dwustronnej piankowej z Leroy Merlin.
Nie wiem, czy to coś da, ale żeby podlizać się Marioli i zwiększyć swoje szanse, dorobiłam jeszcze lniany monogramowy woreczek na bieliznę z lawendową zawieszką :)


Oczywiście żartuję, osobom, z którymi znam się lepiej, zawsze robię jakiś prezent urodzinowy, teraz nie mogło być inaczej.
Haftowałam na polskim lnie cieniowaną muliną Madeira nr 2408 (2o2 - dwoma nitkami muliny, przez 2 nitki lnu). Dorobiłam pasującą do zestawu kartkę świąteczną.





Jak już wyciągnęłam gilotynę, wszystkie papiery i scrapbookowe akcesoria, zrobiłam kilka kartek świątecznych.


Do ozdabiania jajek użyłam samoprzylepnych koronkowych bordiur "Rub-on transfer" z Hobby Studio.

Powoli rodzi się tradycja - zdjęcie z serii: Ustrzelone z okna :)

środa, 6 listopada 2013

Kandelabr

Jakiś czas temu zachwyciłam się w Pinterest zdjęciem haftu - biały kandelabr na lnie. Niezawodne dziewczyny z grupy krzyżykowej na FB podesłały link do wzoru na rosyjskiej stronce. Później trafiłam na blog autorki: Les Douces Heures de Piatine.

  Źródło: Blog Piatine

Swój kandelabr wyhaftowałam na szarym Belfaście 32 ct firmy Zweigart dwoma nitkami białej muliny DMC nr B5200.


Wzór ma wielkość 106 na 103 krzyżyki, na Belfaście wyszło mi ok. 17 na 16 cm.






Wcześniej skończyłam urodzinowy drobiazg dla Eli - woreczek z monogramem i zawieszkę na nożyczki (biały len i mulina DMC nr 777).



Dzisiaj zaś dotarło wygrane w Zapachu Poziomek Candy:


Najbardziej cieszą mnie oczywiście 2 m naturalnego lnu, ale jest też i piękny zestaw do haftu, woreczek lawendowy, karteczka z liścikiem i małe co nieco do kawy :)

czwartek, 29 marca 2012

Poduszki z koroną

Od dawna marzyły mi się poduszki w stylu prowansalskim z nadrukiem korony. Czekałam na wiosnę, żeby móc przy otwartym oknie bawić się rozpuszczalnikiem, ale po drodze wyszła kontuzja kolana, unieruchomienie i rozpoczęcie szydełkowania. Kiedy opanowałam wzór siatkowy, wpadłam na pomysł szydełkowej korony. Pierwszy wzór znalazłam na blogu penelopisfreebies.blogspot.com, z krzyżyka przerobiłam sobie w excelu na filecik.


Drugi wzór korony wykombinowałam sobie sama.


Korony robiłam białą bawełnianą 10 z ariadny, szydełkiem 0,75 mm. Wzór jest na 166 oczek i 57 rzędów.



Wyszło mniej więcej w rozmiarze - szerokość 33 cm, wysokość 30 cm. Korony nakrochmaliłam i rozciągnęłam do wyschnięcia przyszpilone na materacu.
Len w beżowym kolorze kupiłam na allegro. Wycięłam materiał o szerokości ok. 46 cm i 115 cm długości. Poszewka jest na zakładkę. Koronę przyszyłam do materiału na maszynie. 




Drugi wzór przyfastrygowałam, bo przy szyciu pierwszego trochę się naciągnęło i musiałam kończyć przyszywanie ręcznie. Jeśli chodzi o szycie na maszynie jestem zupełnie zielona, więc może z tego wynika to naciąganie... Po naszyciu wzorów uszyłam poszewki. Jedną musiałam spruć i szyć ponownie, bo źle złożyłam po lewej stronie :) Taka zdolna jestem. Wypełnienie - poduszki 50 x 50 cm, kupione w sklepie firmowym Dekorii za 12,90 zł. Kocham ten sklep :)
Efekt końcowy wygląda tak: