Moi mili goście :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przecierki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przecierki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2012

Chustecznik i sypialnia

Ostatnio zrobiłam retro chustecznik techniką opisaną tutaj. Pocięłam na kawałki francuski napis z The Graphics Fairy i umieściłam na bokach pudełka. Chustecznik zamieszkał na stoliku nocnym.





Przy okazji pokażę sypialnię po liftingu. Ściany z wściekłego pomarańczu (kolor z mieszalnika miał być brzoskwiniowy :)) przemalowaliśmy na biało.



Na łóżku pojawiła się wymarzona narzuta Alina z Ikea. Węższa wersja narzuty ma tylko 1 poduszkę 65 na 65 cm, więc dorobiłam drugą poduszkę z ikeowskiego materiału Lenda. W oknach pojawiły się białe rolety rzymskie z Dekorii. Nad łóżkiem mój ulubiony obraz Salvadora Dali.





Tak naprawdę śpimy w bibliotece :)


Plecione dywaniki kupiłam w Jysku, falbanę uszyłam z białej bawełny (jest przyczepiona rzepami do ramy łóżka).



Nad komódką mój ulubiony obraz Van Gogha.

Z "Niezbędnika pani domu":
Materace można oczyścić i odświeżyć, używając sody. Rozkładamy ją równomiernie na powierzchni materaca i zostawiamy na 30-45 minut. Następnie zbieramy sodę i odkurzamy materac. Zabieg należy powtórzyć z jego drugiej strony.

czwartek, 24 maja 2012

Lawenda

Nie mam ogródka, ani balkonu, ale za to - duże parapety, więc wymarzyłam sobie drewnianą pobieloną skrzynkę z lawendą. Gotowe skrzynki w stylu prowansalskim są obłędnie drogie, a ja chciałam taką w wymiarach min 80 x 20 x 20 cm. Stanęło na tym, że kupię deski, a Olek mi je zbije w zgrabne korytko. I prawie to zrobiłam - w Leroy Merlin nie było jednak nikogo przy cięciu desek, postałam parę minut, dowiedziałam się, że może następnego dnia będzie operator, wróciłam do domu z pustymi rękami... a potem przyszedł duży rachunek za prąd i rozsądnie zrezygnowałam z projektu, choć z lawendy nie do końca... Szukałam odpowiedniej doniczki i udało mi się wczoraj, w Intermarche. Osłonka była jakaś zielonkawa, ale od czego jest biała akrylówka? Dzisiaj pomalowałam, przetarłam donicę i posadziłam swoją pierwszą domową lawendę.






Przy okazji pochwalę się swoją nową paterką i słojem na ciastka.







Muffinki robiłam wg mojego przepisu podstawowego tutaj, dodałam pokruszonej białej czekolady i startej skórki z jednej cytryny. Do ubitej śmietany kremówki z cukrem pudrem dodałam 1 opakowanie serka mascarpone z Piątnicy. Wyszło naprawdę pysznie :)))


Z "Niezbędnika pani domu":
Lawenda posadzona na rabacie wśród róż działa odstraszająco na mszyce.

sobota, 12 maja 2012

Projekt taca na nóżkach

Nie udało mi się z transferem, więc spróbowałam decoupage'u. Przeszkoliłam się na YouTube, kupiłam niezbędne akcesoria i przerobiłam starą tackę na nóżkach, świetnie bawiąc się przy tym pędzlem - ja chyba lubię malować...


Miałam zaczętą białą farbę akrylową (z malowania koszyka wiklinowego) i pędzle. Kupiłam klej do decoupage, lakier wodny do drewna - bezbarwna satyna (produkt budowlany - wychodzi taniej niż werniks do decoupage'u), brązową farbę akrylową w tubce, papier ścierny drobny - 220.


Nadruk został zrobiony na papierze śniadaniowym na drukarce laserowej. Grafika pochodzi z http://graphicsfairy.blogspot.com/. Papier śniadaniowy wyprasowałam żelazkiem i nakleiłam na kartkę A4, tak poszło do drukarki. 
W pierwszej kolejności oczyściłam tacę papierem ściernym. Jak widać ubrałam do tego rękawice ochronne.


Oczyściłam z pyłu i pomalowałam krawędzie oraz nóżki brązowym kolorem. Rozrobiłam ciemny brązowy z tubki z białą akrylówką. Na zdjęciu jakiś szary kolor wyszedł...


Krawędzie tacy przed malowaniem białą farbą przetarłam świeczką. Po pierwszym malowaniu taca wyglądała tak:


A po drugim tak:


Po wyschnięciu farby przetarłam krawędzie tacy papierem ściernym i całość zrobiła się vintage.


Środek tacy posmarowałam klejem decoupage i przykleiłam wycięty napis. Posmarowałam klejem od góry i wygładziłam powierzchnię napisu. Radzę uważać z siłą, bo nasiąknięty klejem papier śniadaniowy łatwo się drze - straciłam kawałek napisu. Po wyschnięciu kleju nałożyłam pędzlem pierwszą warstwę lakieru. Po ok. 3 godz. przetarłam napis papierem ściernym, oczyściłam z pyłu i pomalowałam lakierem ponownie. Nałożyłam w sumie 8 warstw lakieru i to mi wystarczyło. Zwykła sosnowa tacka zmieniła się nie do poznania:







Z "Niezbędnika pani domu":
Po upieczeniu ciasta wymycie blachy do pieczenia nie będzie problemem, jeśli wyłożymy ją papierowym ręcznikiem kuchennym i zalejemy gorącą wodą z płynem do mycia naczyń. Po kilkunastu minutach możemy wypłukać formę.