Miałam ogromną przyjemność testowania nowej chusty Justyny Lorkowskiej. Wzór "Silke" pojawił się dzisiaj w sprzedaży, a ja mogę się Wam w końcu pochwalić.
Gotowa chusta czeka już od jakiegoś czasu na ujawnienie.
Wzór jest dedykowany na włóczkę typu fingering - do projektu wykorzystałam zakupioną na marcowym spotkaniu robótkowym w magic loopie - Filcolanę Merci - 50 g, 200 m, 50% superwash merino, 50% bawełna w kolorze dżinsowym z nutką lawendy. Druty bambusowe 3,75 mm, żyłka 80 cm.
Chusta ma bardzo ciekawą konstrukcję. Zaczyna się ją od środkowego trójkąta. Koniec części podstawowej wygląda tak:
Potem nabiera się oczka z boków trójkąta i przerabia część z dużymi oczkami, tutaj nauczyłam się czegoś nowego, zawsze zachodziłam w głowę jak robi się takie oczka i już potrafię :)
Potem jest kolejna część ażurowa.
A wszystko zakańcza się pikotkami. Tego też się nauczyłam, to mój druciany pikotkowy debiut.
Gotowa chusta ma rozmiar 150 na 60 cm. Zużyłam 2 i ciut motka Filcolany Merci. Włóczka jest w pracy bajeczna. Robię luźne oczka, żeby zmieścić się w 400 m powinnam była wziąć mniejsze druty. Nie robiłam próbki, bo wiedziałam, że przy 3 posiadanych motkach, na pewno wełny mi nie zabraknie. Przy blokowaniu zdecydowałam się na wyciągnięcie co piątego pikotka.
Jestem bardzo dumna z tego projektu. To mój pierwszy test. Byłam przerażona, kiedy zobaczyłam zdjęcie gotowej chusty. Panika - nie dam rady, to jest za trudne. Zaczęłam dziergać, z myślą, że dziewczyny z grupy testowej może będą mogły mi pomóc. Ale wzór jest dobrze opisany i kiedy dochodziłam do nowych dla mnie rzeczy wspomagałam się filmikami na youtube, poradziłam sobie sama.