W końcu i ja uległam modzie na kolor miętowy - kupiłam mulinę DMC nr 598 :)
Powstały miętowe hafty na lnie:
Monogram "A" i sówka zmieniły się w woreczki na lawendę. Sówka zamieszkała w szufladzie Patryka, "A" w mojej komódce.
Wózkiem zachwyciłam się u
Margo i poprosiłam o wzorek. Jeszcze raz dziękuję Kochana :) Jeszcze nie wiem, co się z nim stanie, powstanie kartka, obrazek, albo metryczka.
W podobnej kolorystyce zrobiłam ostatnio kartkę urodzinową dla przyjaciółki:
Na koniec pochwalę się jeszcze niespodziankową paczką z Ameryki. W zeszłym roku prosiłam kuzynkę z Nowego Jorku o zakup Citrasolv - rzeczy, o której wszystkie marzymy :) Kuzynka kupiła płyn i wysłała, ale paczka do niej wróciła - tzw. środek niebezpieczny, napisała, że spróbuje przez kogoś przekazać i wczoraj przyszedł kurier :) Mam prawie 1 litr tego cuda:
Od razu się podpytuję, transferować na drewno przed bejcowaniem, czy mogę po? - pamiętacie mam
chustecznik do zrobienia...
Gdy otwierałam paczkę moje zaskoczenie sięgnęło zenitu, dostałam jeszcze takie cuda:
Komplet srebrnych łyżeczek z 1895 roku serii "Forget me not" firmy Gorham w oryginalnym opakowaniu. Dwie łyżeczki mają niebiesko-zielone emaliowania na kwiatuszkach. Jestem w ogromnym szoku, mam może jedną starą srebrną łyżeczkę, ale cały komplet... Tadam, tadam, kompletowanie rodowych sreber uważam za otwarte :)
Ewa była bardzo przewidująca, dostałam od razu pastę do polerowania sreber, a także dwie patchworkowe poszewki na
poduszki oraz komplet szklanych talerzy, niestety paczka wiele przeszła i
tylko jeden talerz ostał się w całości...
Bardzo żałuję, bo szkło jest naprawdę przepiękne... Był też jeden wielokątny talerz z różowego szkła, w pół przełamany :( - wielka szkoda...
Wczoraj Michał, któremu dziergałam ten
kocyk, miał swój Roczek. "Ciotka" zrobiła kartkę i upiekła biszkoptowe muffinki :)
Z "Niezbędnika pani domu":
Delikatnych i starych srebrnych lub posrebrzanych przedmiotów, zwłaszcza tych, na których nam szczególnie zależy, nie powinno się czyścić kredą, czy pastą do zębów, ponieważ spowodują zarysowania na ich powierzchni. Bardzo drobne co prawda, ale pod światło widoczne.