Moi mili goście :)

czwartek, 2 stycznia 2014

Domowe sushi

Witam Wszystkich w Nowym Roku!

W moim mieście można zjeść sushi tylko w jednym miejscu i to od niedawna. Dlatego sushi robię sama, to nie jest takie trudne. Półprodukty są dostępne, wystarczy trochę chęci i czasu. Pierwszy raz zrobiłam sushi kilka lat temu i mi zupełnie nie smakowało. Pomyślałam, o co tyle krzyku? Najbliższy sushi bar był we Wrocławiu, jakoś ciągle nie po drodze, nie mogłam spróbować profesjonalnego dania... Dopiero na ostatnich wakacjach zjadłam sushi u siostry i objawienie, to jest naprawdę pyszne. 
Spróbujecie?

Sushi

Składniki:
ryż do sushi (2 filiżanki)
nori - sprasowane wodorosty (ok. 10 szt)
ogórek zielony
awokado
wędzony łosoś na zimno (albo łosoś surowy, surowy filet z tuńczyka, krewetki, paluszki krabowe)
ocet ryżowy (6 łyżek)
sól (2 płaskie łyżeczki)
cukier (2 łyżki)
sos sojowy
pasta wasabi
marynowany imbir 
czarny sezam (opcjonalnie)

Akcesoria:
mata bambusowa
pałeczki
drewniana łyżka do mieszania i nakładania ryżu


Nori, ryż, imbir, sezam kupiłam na Allegro u tego sprawdzonego sprzedawcy. Reszta produktów pochodzi z lokalnego hipermarketu. Moja rada, kupcie najlepsze (najdroższe) nori jakie możecie. Moje pierwsze sushi było na zwykłym nori z marketu, normalnie stawało w gardle i zniechęciło mnie do potrawy na dobre kilka lat. Ostatnio używałam nori platinum i szczerze je polecam (opakowanie 50 szt kosztuje ok. 30 zł, starcza na trochę - zużyłam dopiero 12 szt).

Najważniejszy w potrawie jest ryż, trzeba go kilkakrotnie przepłukać, tak, żeby woda była przezroczysta, następnie zalać dużą ilością wody i zostawić na ok. 30 min. Po odsączeniu przesypać do garnka i dodać wodę w proporcji 1 filiżanka ryżu - 1,2 filiżanki wody, przykryć pokrywką i szybko doprowadzić do wrzenia. Przykręcić płomień i gotować ok. 10 min. Wyłączyć i zostawić ryż na kolejne 15 min. W trakcie dojrzewania ryżu nie podnosić pokrywki. Ugotowany ryż przełożyć do miski, dodać sos (ocet wymieszany z solą i cukrem - w trakcie przygotowania można podgrzewać, żeby rozpuścić sól i cukier), wymieszać drewnianą łyżką i zostawić do ostygnięcia.
W tym czasie można przyszykować pozostałe składniki i jeszcze porobić na drutach. Obrany ogórek przyciąć na szerokość nori, podzielić na 8 części usuwając gniazda nasienne. Awokado wypestkować, obrać i pokroić w paseczki. (Awokado najlepiej kupić wcześniej, włożyć do papierowej torebki i schować do szuflady, żeby dojrzało). Sezam uprażyć na suchej patelni. Krewetki obrać z ogonków (kupiłam mrożone black tiger), łososia pokroić w paski.


Nori ułożyć na macie bambusowej matową stroną do góry, rozprowadzić drewnianą łyżką cienką warstwę ryżu, dociągając ryż do bocznych krawędzi i zostawiając na górze jakieś 2 cm wolnego nori.
W dolnej części na ryżu ułożyć ogórek,


awokado (na całej szerokości nori), sezam,


dołożyć łososia,


albo krewetki.


Zwinąć delikatnie nori przytrzymując wypełnienie na miejscu palcami.


Na końcu zwilżyć nori (maczamy kciuk w przygotowanej miseczce z wodą) i dokleić koniec do zwijanego wałka.


Można zwijać nori razem z bambusową matą, ja akurat zwijałam matę na końcu, dociskając nori, żeby wszystko dobrze się trzymało.



Powstają takie ruloniki.



Nori kroić ostrym nożem na 1,5 cm kawałki. Używałam zwykłego noża szefa kuchni, żeby krawędzie były równe, nóż powinien być zmoczony w wodzie.
Sushi podaję z sosem sojowym, wasabi, marynowanym imbirem i białym winem.


Kawałek imbiru przed każdym sushi oczyszcza kubki smakowe. Odrobinę pasty wasabi nakładać pałeczką na sushi,


namoczyć w sosie sojowym i zjadać w całości.


いただきますitadakimasu - smacznego :)

31 komentarzy:

  1. Witaj
    Uwielbiam sushi, dawno nie robiłam, natchnęłaś mnie na zdrową przekąskę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Z takim domowym sushi to niestety różnie bywa, przynajmniej w moim przypadku. :) Na mieście jadłam dwa razy i za każdym razem było mniamciu - pychotka. No to się pokusiłam i sama zrobiłam w domu. Kupiłam te nieszczęsne glony w Carrefourze i to chyba był mój największy błąd, bo normalnie mi przez gardło nie chciały przejść. Dodatkowo przesadziłam z octem ryżowym. :D Także było to moje pierwsze i jak na razie ostatnie podejście do domowego sushi.
    Twoje na szczęście wygląda smakowicie, aż się głodna robię, jak patrzę na te zdjęcia. :)
    Pozdrawiam w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo apetycznie, muszę kiedyś spróbować bo jeszcze nigdy nie jadłam sushi. Najlepsze życzenia noworoczne!!!Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  4. Smakowicie wygląda - w Nowym 2014 Roku życzę ci wszystkiego najlepszego , spełnienia niepełnionych marzeń , realizacji zamierzeń oraz dużo zdrówka buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wygląda ale sushi nie za bardzo mi smakuje chociaż inni uwielbiają a może ulegają modzie ? Pozdrawiam z nowym rokiem serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój zestaw do sushi czeka w szafce od dawna, do tej pory nie miałam jakoś odwagi go ruszyć. Dzięki Twoim wskazówkom i zdjęciom zabieram się za niego w weekend :-) Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie próbowałam....ale wszystko przede mną:))
    Szczęśliwego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No mnie sushi nie zauroczyło, jedząc, czuję głównie ryżową papkę. Trudno przebić się tam łososiowi czy innej rybie. Może to kwestia wykonania, nie mam dużego porównania.

    OdpowiedzUsuń
  9. I tak to prosta potrawa biednych japońskich rybaków weszła na europejskie salony :))) Nie jestem fanką sushi, ale jadałam je w różnych miejscach, rzeczywiście niby takie samo a może smakować rewelacyjnie albo beznadziejnie. Poza glonami ważne są dodatki, bo tak naprawdę to one nadają smak potrawie. I w sumie to ja najbardziej te dodatki lubię, zwłaszcza marynowany imbir - podjadam go wprost ze słoika :). W dodatku jest świetnym lekiem na migrenę :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam , chociaz miałam propozycję, moi bliscy mowią że to dobre, może kiedyś jeszcze spróbuje pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń
  11. Raz spróbowałam i ... nigdy więcej .... ! :/ Pozdrawiam w Nowym Roku - M.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam zawsze I wszedzie:) Pozdrawiam w Nowym Roku:) wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olu ależ mi ochoty narobilas..u mnie w mieście nie ma żadnego a sama jeszcze nie robiłam, tylko poczestowana byłam kiedyś ale jedynie z kurczakiem lubię bo surowe ryby jakoś mi nie podchodzą...
    ściskam:-*

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmmm, pychota. Choć jak pierwszy raz próbowałam sushi nie byłam zachwycona, a teraz je uwielbiam. U nas mistrzami w sushi są panowie (zakupili nawet specjalny garnek do gotowania ryżu) i podpowiem, że bardzo dobre są też nori np. z dodatkiem serka wiejskiego, różnego rodzaju sałat. pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj chce się poprawić, miałam na myśli serek Twój smak, a nie serek wiejski:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!!!Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Domowe sushi robilam juz nie raz, uwielbiam:)))
    Pieknego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam!!!! Właśnie mi przypomniałaś, że już dawno nie robiłam sushi ;) Ja do łososia dodaję trochę grubego szczypiorku, smakuje świetnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie próbowałam sushi. Jakoś te surowe ryby mnie zniechęcają. Nie wiedziałam, że sushi można przygotować z wędzonego łososia. To już by mi lepiej podchodziło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj, jestem wielką fanką sushi, równie wykonuję je samodzielnie w domu i właśnie takie smakuje mi najbardziej :).
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  21. Już dawno chciałam spróbować sama zrobić ale jakoś nie było okazji- teraz na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy w życiu nie jadałam, źle mi się kojaqrzą surowe ryby,
    ale Twój przepis jest tak zachęcający ,że chyba spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zawsze jak odwiedzamy siostrę mojego męża to nas częstuje sushi (sama je przyrządza), powiem szczerze, zjem ale fanem nie jestem ;) wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię,oj,lubię,jeszcze tylko żeby mnie ktoś nauczył posługiwać się pałeczkami,bo mi za nic nie wychodzi :))Dzięki za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zjadłabym , bardzo chętnie :)
    Lubię wszystko co nowe , dziękuję za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja wybieram się na sushi od 3 miesiecy i wybrać się nie moge

    OdpowiedzUsuń
  27. O mniam....Dzięki za przepis. Bardzo obrazowo i prosto wytłumaczone :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Smacznie opisane, dzięki za przepis na gotowanie ryżu do sushi :)
    pozdrawiam Noworocznie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Na pewno były pyszne, aż ślinka cieknie, kiedy się patrzy:)

    Najlepsze życzenia w Nowym Roku, Olu:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda przepysznie :) Przypomniało mi się jak sama robiłam sushi. Tylko kiedy to było..hmmm... chyba z 4 lata temu ;) Muszę koniecznie odświeżyć umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)