Moi mili goście :)

wtorek, 18 marca 2014

Transfer - drugie podejście

Długo, prawie dwa lata zbierałam się do powtórki. Po nieudanych początkach z nitro, udało mi się załatwić Citra Solv, ale i tak nie miałam ochoty na testy. W zeszłym tygodniu znowu spróbowałam.


Zrobiłam chustecznik i woreczek.



Załatwiłam sobie laserowe wydruki francuskich grafik w lustrzanym odbiciu. Grafiki pochodzą z bloga deco-szuflada. Chustecznik (kupiłam w Empiku) został przetarty drobnym papierem ściernym. Przycięty napis przykleiłam do pudełka taśmą malarską.


Przeniosłam grafiki za pomocą Citra Solv. 




Muszę trochę popracować nad techniką. Napisy wyszły mi dosyć delikatne.
Na płótnie została mi żółtawa plama po Citra Solv, próbowałam ją sprać, najpierw w płynie do mycia naczyń, potem w mydle, na końcu w proszku do prania białego. Żółty naciek znikł, ale też z grafiki niewiele pozostało... Ktoś coś doradzi?


Chustecznik potraktowałam bejcą i lakierem.





Ostatni weekend spędziłam w Warszawie. Impreza urodzinowa przyjaciela odbyła się w Sztuka'rni na Mokotowie.


To bardzo fajne i twórcze miejsce. Prowadzone są tam warsztaty z szycia, robienia biżuterii, witraży, ceramiki, malowania, renowacji mebli itp.



Nie mogłam się oderwać od oglądania...

 
W kawiarni serwowana jest przepyszna kawa i ciasta.

Zgadałyśmy się ostatnio z Mariolą. Ja dostałam mnóstwo materiałów do kartek:


Ona ode mnie trochę drobiazgów i przydasi hafciarskich.


Z nowych materiałów powstała urodzinowa kartka dla przyjaciela.

37 komentarzy:

  1. super Ci wyszło :) http://lesia-rekodzielo.blogspot.com - zapraszam na candy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyszło!!!
    Fajne to miejsce!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie ten pojemnik na chusteczki wygląda. Najbardziej podoba mi się kolor bejcy, razem z napisami współgra idealnie.
    Kartka urodzinowa świetna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chustecznik jest rewelacyjny- ten efekt starego drewna nie pozwala oderwać oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny transfer! Podoba mi się taki na bejcowanym drewienku :)
    Wymieniałaś się z moją przyjaciółką...cudowna dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo , cudo chustecznik, powala na kolana , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo piękny chustecznik trzeba by spróbować transferu

    OdpowiedzUsuń
  8. Cheniutka bardzo mi się podoba transfer z bejcą, super! ćwicz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny chustecznik !!! Robiąc transfery też korzystałam z citry ale nigdy nie było niej żółtych plam. Używać jej trzeba bardzo oszczędnie i mocno przecierać napisy np. łyżeczką. Duża ilość preparatu nic nie daje. Czasem winny jest wydruk i to nawet laserowy. Ja próbowałam różnych drukarek laserowych i nie wszystkie wydruki się odbijały - niestety. Wydaje mi się ,że na drewnie wyszło mocniej - może dlatego, że podkład jest bardziej porowaty ?
    Życzę dalszych, udanych prób z citrą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie pomogę bo zielona jak trawka wiosenna jestem w tym temacie. Ale jeśli coś wykombinujesz to daj znaka bo może i ja kiedyś spróbuję... :)
    a Twój chustecznik bardzo mi się podoba, szczególnie kolor i nieprzesadzona ilość grafiki. Kolor pasuje do ławy :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie pomogę bo zielona jak trawka wiosenna jestem w tym temacie. Ale jeśli coś wykombinujesz to daj znaka bo może i ja kiedyś spróbuję... :)
    a Twój chustecznik bardzo mi się podoba, szczególnie kolor i nieprzesadzona ilość grafiki. Kolor pasuje do ławy :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Chustecznik wyszedł cudny, uważam że ten transfer jest udany ale wiadomo że praktyka czyni mistrza. Twoje hafciki zawsze są cudne. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chustecznik jest świetny. Taki elegancki. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne transfery Oluś, ja próbowałam tylko z nitro, więc pewnie nic nowego nie doradzę ;)
    śliczna ta haftowana poduszeczka, breloczek .
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Chustecznik świetnie się prezentuje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie Ci wyszedł chustecznik.
    Hafcik jak zwykle uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kompletnie się nie znam na transferach ja by mieć podobny efekt stosuje naklejki a na materiał flexa lub flocka.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  18. Chustecznik wyszedł rewelacyjnie, nie pomogę bo moje doświadczenie z nirto nie było zadowalające, za to grafiki na drewno przy pomocy wikolu i wody przenosiłam i byłam zadowolona, wiosną na balkonie kolejne próby z bardziej zapachowymi substancjami ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Chustecznik piękny. Ja najczęściej robię transfery za pomocą wikolu. Jest OK. A co do Sztukarni to bardzo dobrze znam to miejsce:) Własnie tam u boku renowatora Pana Jarka uczyłam się odnawiać meble!!! Polecam

    OdpowiedzUsuń
  20. Trochę się napracowałaś ale efekt super....całuski pa....

    OdpowiedzUsuń
  21. Pudełeczko wyszło pięknie, super efekt :))). Nie próbowałam nigdy robić transferów, ale robiłam jakieś przymiarki do decu i pewnie prędzej czy później też wsiąknę w te tematy :).
    Wyjazd miałaś jak widać ciekawy, świetne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  22. chustecznik wyszedł świetnie, fajnie, że podjęłaś kolejna próbę :) warto było!

    świetne miejsce w Mokotowie, bardzo inspirujące

    OdpowiedzUsuń
  23. Transfer na chusteczniku wyszedł idealnie! Szkoda, że próba na tkaninie tak źle się skończyła. Nic nie mogę doradzić, bo jeszcze nie opanowałam tej techniki. Ale kiedyś na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie uzywalam Citra wiec niestety nie pomoge.
    Ale na drewnie bardzo fajne napis wyszedl :)
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki za ten wpis bo myślałam ,że tylko ja mam takie koszmarne doświadczenia z nitro.A ten reklamowany śtodek citro wcale nie jest taki super jak piszą , jeszcze raz dziękuję za szczerośc bo niepotrzebnie wydałabym pieniądze.Teraz przymierzam sie do kupna papieru transferowego.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hustecznik wyszedł rewelacyjnie;)a jesli chodzi o transfer na tkaninie to miałam ten sam problem i (widać,że nie tylko mi się to zdażyło;( )dałam na wstrzymanie;)ale mam zamiar spróbować raz jeszcze;)praktyka czyni mistrza;)pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja podziwiam za proby bo sama o tej technice nie mam pojęcia:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chustecznik śliczny, mimo prób i kłopotów woreczek też piękny, wiem to.:-)
    Prace które Olu robisz, mają fantastyczny klimat, dziękuję za możliwość posiadania ich. Jeśli pozwolisz to i ja się nimi pochwalę ale za kilka dni. Teraz mimo prac dziewiarskich czekających w kolejce do skończenia, ja teraz jak ten świstak, siedzę i przekładam igiełką by krzyżyki powstawały.
    Jak tylko skończę co zaplanowałam to pokażę.
    Jeszcze raz dziękuje.
    Pozdrawiam ;-)


    OdpowiedzUsuń
  29. Oj nie doczytałam ostatniego zdania i teraz widzę, że korzystasz z materiałów, super kartka.

    OdpowiedzUsuń
  30. ale z Ciebie pracuś dobrze że nie odpuściłaś z tym transferem

    buźki

    OdpowiedzUsuń
  31. chustecznik bardzo fajnie wyszedł :)
    pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetnie Ci poszło z tym transferem, rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  33. transfer nitro nigdy mi sie jeszcze nie sprał:))) a wiesz ,ze mam buteleczke citro i....nigdy jej nie wypróbowałam:)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi też citro zostawiał żółte plamy, wolałam nitro a od pewnego czasu używam car plan sealed with tss... mniej śmierdzi a transferuje że hej!

    OdpowiedzUsuń
  35. Transferu boję się jak jakiejś zarazy,nie wiem dlaczego,Twój wyszedł świetnie i bardzo mi się podoba efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)