Igielnik powstał jako łapówka dla szyjącej koleżanki. Znowu robimy sukienkę...
Schemat gdzieś z sieci, rozmiar na 35 krzyżyków. Teoretycznie na biscornu powinien być wzorek o parzystej liczbie krzyżyków, ale co tam, w końcu jestem zdolna.
Wyszywałam cieniowaną muliną Madeiry nr 2413 na kanwie 18 ct.
Odkąd mamy drzwi do sypialni, powstała KOT FREE ZONE i mogę w końcu postawić cięte kwiaty w wazonie. Klusek ma fioła na punkcie przewracania naczyń z płynami. Zrezygnowałam z kwiatów po którymś z kolei rozkręcaniu stołu, żeby wytrzeć wylaną przez kocia wodę.
A teraz jest sezon na hortensje i lilie :)
Tydzień temu byłam u koleżanki na lawendowych żniwach. Własnoręcznie ścięta, wysuszona i przygotowana do woreczków lawenda, to to, co tygryski lubią najbardziej.
Mam ponad 0,5 kg tego dobra. Starczy na trochę :)
Witaj
OdpowiedzUsuńpiekne biscornu.
Pozdrawiam gorąco
Biscornu jest świetne:) Lawendowy słój wygląda imponująco:)
OdpowiedzUsuńMała rzecz a cieszy ;) Śliczny igielnik! Ja na swoją lawendę muszę poczekać do przyszłego roku...o ile dożyje i kret jej nie uśmierci :/
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby nie uśmiercił :)
UsuńAle "słoiczunio" :) Będzie czym wypychać Twoje piękne woreczki :)
OdpowiedzUsuńBiscornu sliczne, zapas lawendy spory, bedzie duzo woreczkow, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSwietny biskorniak :-). Bardzo podoba mi się ta mulina madeiry!
OdpowiedzUsuńHortensje są przecudne :-)
piękny igielnik a słój robi niesamowite wrażenie :)
OdpowiedzUsuńSliczne kolory muliny! I jeszcze jedne z moich ulubionych nozyczek:)
OdpowiedzUsuńA co do biscornu, to wzor musi byc kwadratowy i tyle. Parzysty czy nieparzysty to juz niewazne.
Pozdrawiam
Anka
Niekoniecznie kwadratowy, mam ochotę na biscornu z wiankiem :)))
UsuńIgielnik cudny! Lawendę poczułam przez monitor :)
OdpowiedzUsuńPiękne biscornu z tą cieniwaną muliną. Ale masz zapas lawendy to teraz czas na woreczki :D
OdpowiedzUsuńWszystko po kolei...
UsuńŚliczny igielnik !!! Taki zapas lawendy wypełni pewnie niejeden woreczek:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Piękna ta podusia na igły! Co za hafcik :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam słonecznie
marta
Lawenda zamknięta w słoiku, cudo! igielnik też :))
OdpowiedzUsuńŚliczny igielnik...
OdpowiedzUsuńA lawendy zazdroszczę ;-)))
Pachnie ?
Cudowne uwielbiam tu zaglądać zawsze jest coś wspaniałego
OdpowiedzUsuńIgielnik śliczny cóż, cieniowana mulina jest wymagająca ale daje i efekty. Żniwa zamykam w jednym słowie" pachnące", Słoik urodzaju- to klasyka sama w sobie, która zawsze się obroni,nie wymagając ozdobników. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńcudowne zbiory, a igielniczek piekny
OdpowiedzUsuńBiscornu-łapówka śliczne. Bardzo ładna mulina.
OdpowiedzUsuńLwendy zazdroszczę, zwłaszcza w takiej ilośći :)
Piękny haft !!
OdpowiedzUsuńAż tu u mnie zapachniało lawendą :)
Pozdrawiam ciepło
piękne kwiaty,piękna lawenda i piękny igielniczek
OdpowiedzUsuńCiekawe biscornu, a hortensje baardzo lubię.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę zawartości tego wielkiego słoja.
Wyszedł wspaniały;)lawendowe łupy;))))))))pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuńale lawendy, moja na krzaku, czau nie miałam, a teraz już za późno
OdpowiedzUsuńBiscorniak zgrabniutki :) A ten słój...! Majątek!
OdpowiedzUsuńŁapówka zdała egzamin?
OdpowiedzUsuńKot, kwiatki... ja w domu mam już tylko kaktusy i to muszą być dostatecznie duże by nie dało rady ich wykopać.
Ależ ten słoik musi pachnieć!
Sukienkę tylko muszę wykończyć, większość szycia zrobiła Beata, więc łapówka się przydała :) U mnie tylko orchidee kotom nie podchodzą... ale teraz w sypialni mogę poszaleć, właśnie pojawiły się wrzosy...
UsuńPiękny igielnik, lawendowy zapas robi wrażenie :)
OdpowiedzUsuńOlu jeśli lubisz ziołowy posmak, to przy takiej ilości lawendy polecam Ci zrobienie nalewki ;)
OdpowiedzUsuńOj szkoda mi lawendy na nalewkę, robię za dużo woreczków :)
UsuńNa razie nastawiliśmy nalewkę z orzecha włoskiego, ale przymierzamy się do śliwkowej, gruszkowej i z owoców róży.
Bardzo ładna poduszeczka!! Mulinka ładnie się prezentuje!!
OdpowiedzUsuńŁapówka prześliczna!!!
OdpowiedzUsuńTeż mam problem z kwiatami w wazonie, ale czasami się udaje - kwiat trochę postoi i koty szczęśliwe:)
Ale masz lawendy, ho,ho..
Gdyby tylko o ogryzanie chodziło... mój wariat wszytko przewraca...
UsuńŚliczne te róże i fiolety...
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam ten czas gdy kwitną hortensje... :)
Śliczne biscornu. Ja w tym roku przegapiłam lawendę.
OdpowiedzUsuńSporo jej masz, a w tym słoiku wyglada fantastycznie :)
Pozdrawiam :)
ładnie wyszywasz, jak zawsze.pewnie wyszyjesz parę woreczków do tej lawendy, papa
OdpowiedzUsuńcudeńko!
OdpowiedzUsuńJak zwykle fajnie...Fajna aranżacja....Całuski pa...
OdpowiedzUsuńPiękny igielnik! Ten zapas lawendy pewnikiem szybko będzie topniał :))
OdpowiedzUsuńTwój igielnik to dzieło sztuki , piękny hafcik i starannie wykonany. Lawenda w tym fantastycznym słoju wygląda rewelacyjnie aż szkoda jej używać. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńłapówka hihi taka z pewnością ucieszy nowa właścicielkę :)
OdpowiedzUsuńIgielnik jak z bajki, cudny. A lawenda? U mnie również na tapecie. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim pięknie!
OdpowiedzUsuńFajny gadżecik :))). Haft sam w sobie śliczny, a jeszcze do tego uszycie biscornu - szacun! kiedyś próbowałam, to wiem, że to nie takie proste :))). Lawendy mam trochę w ogródku, w tym roku ładnie zakwitła, trochę nazbierałam, wymieniam w woreczkach i wykorzystuję na różne nalewki i syropy.
OdpowiedzUsuńPrawdziwy uroczy detal ;)
OdpowiedzUsuńCudne prace! zostaję u Ciebie na dłużej! Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńŚliczny igielnik :) Na pewno uda się przekupić koleżankę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
DECU Style
Dawno nie zrobiłam żadnego biskornu a Twoje prezentuje się ślicznie, masz duży zapas lawendy, zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńzazdroszczę takiego zbioru ;)
OdpowiedzUsuń