Moi mili goście :)

niedziela, 4 września 2016

Dożynki Wojewódzkie w Krzyżowej







































20 komentarzy:

  1. WOW!!! Ale czad! Jestem zachwycona pomysłowością :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie polskie tradycje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie klimaty. Oby nigdy nie wygasły...

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne wieńce...miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej! Ale cuda. Ciekawe ile godzin tworzy się takie dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie imprezy można na nich podziwiać cuda spotykane tylko w Polsce :) Oby ta tradycja nigdy nie zaginęła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super,świnki skradły moje serce:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej jakie to piękne zachowanie tradycji:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Super impreza...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  11. To komentarz do poprzedniego posta.Dziewczyno kiedy ty to wszystko wydziergalas. Tępo masz niezwykle. Mój szacun wielki. Wszystko takie ładniutkie i delikatne. Dobrze że miałaś czas odpocząć na dozynkach. Piękna tradycyjna impreza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna fotorelacja - lubię oglądać takie ludowe imprezy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna impreza! Podziwiam zawsze zapał i pomysłowość tych pań, które tworzą takie cuda i tak umieją je zaprezentować. Super tradycja, niech trwa jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna impreza. Dekoracje ze zbóż są piękne, kogut, jak żywy. Koła gospodyń wiejskich przetrwały chyba jeszcze z czasów PRL-u i dobrze. Politycy powinni się przypatrywać polskiej wsi i tego, co dobrze funkcjonuje nie niszczyć bez względu na to, kiedy powstało, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnóstwo pięknych zdjęć! Dożynki dziś to prawdziwa wystawa wiejskich produktów i umiejetności gospodyń. Czasem się zastanawiam nad tym, że stnieje kilka równoległch światów iw takich czasach i światach przyszło nam żyć. Bo jak można powiedzieć, że w jednym świecie są apartamentowce z meblami na wysoki połysk, a w drugim 50 km od miejskiej dżungli snopu siana fantazyjnie ułożone... ciekawe czasy...

    OdpowiedzUsuń
  16. jak klimatycznie i te bombki szydełkowe

    OdpowiedzUsuń
  17. Dożynki odkryłam w 2012 roku i zakochałam się w tej imprezie bez pamięci. Uwielbiam przepiękne, misternie robione wieńce, chleby, cudowne stoiska, przepyszne specjały, a przede wszystkim uśmiechy tych wszystkich wspaniałych ludzi. W tym roku wytargałam od jednej gospodyni przepis na fantastyczną dyniówkę. Wieniec w formie kury - mój faworyt w konkursie, rozwalił mnie totalnie :) Szczerze i gorąco polecam takie imprezy. Myślę, że w każdej gminie jest podobnie, ale jakby co zapraszam za rok do nas :) Będę na pewno! Dziękuję Wam za piękne komentarze, również cieszę się, że ta niesamowita tradycja jest ciągle żywa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)