Moi mili goście :)

czwartek, 7 lutego 2013

Wyjazdowo

Poszliśmy dzisiaj z Patrykiem na wieczorny spacer po moim rodzinnym mieście - nocą wszystko jest ładniejsze... Było po 17 i z zamknięciem sklepów miasto umiera. Chcieliśmy zjeść pączka z czekoladą, ale nie udało nam się znaleźć żadnej otwartej cukierni. Na rynku bałam się wyciągnąć aparat z torebki... Po ulicach wałęsały się grupki wyrostków... Czułam się niekomfortowo i obco. Naprawdę cieszę się, że udało mi się ułożyć życie gdzie indziej.
Miejscowość była bardzo zniszczona po II wojnie światowej. Jedyna interesująca budowla w mieście to kościół parafialny, no może jeszcze wieża ciśnień (nieoświetlona nocą) i kilka kamienic.




  

Do murów zamku dobudowano w ostatnich latach wieżę. Szczerze - nie wiem po co, bo miejsce raczej dalej straszy...

 
Po powodzi w 1997 roku wybudowano nowy jaz na Odrze i odnowiono małą śluzę. Na obsłudze śluzy pracował po wojnie mój pradziadek Antoni.


Na koniec zdjęcia z placyku przed Urzędem Miasta. Stał tutaj kiedyś pomnik - gwiazda, na cześć Armii Radzieckiej... siadaliśmy często na jej schodach podczas długiej przerwy w liceum...




Pingwinowi dorobiłam drugi szalik, bo mi się trafiła tutaj czerwona włóczka.


Jutro wracamy już do domu :)

47 komentarzy:

  1. Na zdjęciach wygląda ładnie! Ale wiem, co masz na myśli... Żałuję, że nie ma ludzi, którym zależy na obudzeniu miasteczek, albo są tacy, którzy nie mają siły przebicia... Czasem wystarczy niewiele, żeby było ciekawie: mała cukierenka, mini park z ławkami i życzliwi ludzie. Podziwiam mieścinki w różnych częściach świata, które żyją swoim własnym, ciekawym życiem :) Mam nadzieję,że udało się Wam jednak zjeść pączka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie udało ;( Zamówiliśmy świeże pączki na kawkę po powrocie :)

      Usuń
  2. Odebralam zdjecia jako ladne i interesujace. Przy tym oswietleniu bardzo ladnie to wyglada.
    Szkoda, ze czulas ten dyskomfort, w koncu to Twoje rodzinne miasteczko.

    Pozdrawiam serdecznie! W domu najlepiej! :)
    Dagi

    Pingwinek wystrojony teraz, ze hej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lat nie czuję się tutaj jak w domu, więc nie jest to jakoś straszne teraz, bo nie kocham tego miejsca od dawna...

      Usuń
  3. Widać że niewielkie miasteczko, ale wygląda bardzo urokliwie...sama pochodzę z niewielkiego i za nic nie przeprowadziłabym się do dużego!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałabym w większym, bo teatry, koncerty, egzotyczne restauracje... ale lubię mieszkać w Świdnicy - ok. 60 tys. mieszkańców i blisko do Wrocławia... :)

      Usuń
  4. ujęłaś to miasto fajnie a dyskomfort nie tylko u Ciebie w rodzinnym mieście czuć niestety...

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ludzi jakoś mentalnie trzeba byłoby zmienić, żeby chcieli wychodzić, żeby miasto żyło wieczorem. Ale to też problem ekonomiczny chyba...

      Usuń
  5. Kiedyś można było bezpiecznie chodzić ulicami miasta o zmierzchu i rozglądając się dookoła- podziwiać.Teraz zostało tylko rozglądanie - z powodu zagrożeń...
    Spacer o zmierzchu, wybrane obiekty w świetle reflektorów wskazują wyraźnie,że duszę masz i wrażliwą i romantyczną...
    Pozdrawiam cieplutko,Cheniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) starałam się jak mogłam... w nocy wszystko bardziej magiczne

      Usuń
  6. Piękne fotografie! Kiedyś było bezpiecznie...teraz strach samemu wychodzić wieczorami...
    Ślę ciepłe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie nie boję się wychodzić nocą, nie kuszę losu i unikam parków, ale na ulicach człowiek czuje się bezpiecznie :)

      Usuń
  7. Myślę że nie jest tak źle, po prostu zmienił się Twój punkt odniesienia, na zdjęciach wygląda na ładne miasto i pewnie takie jest. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, choć to od dawna nie jest moje miasto. Już w liceum wiedziałam, że będę żyć gdzie indziej :)

      Usuń
  8. Pięknie tam ...
    Pingwin fajniutki :)
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo wszystko dobrze jest czasem wrócić na stare śmieci :)
    A pingwin tak patriotycznie biało-czerwono wygląda xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrzac na pingwinka pomyslalam o mistrzostwach w pilce noznej :)))Na zdjeciach Twoje miasteczko wyglada uroczo, ale zawsze trzeba tam byc, zeby poczuc prawdziwy klimat.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mimo patriotycznych barw nasi przegrali z Irlandią 2:0 ;(

      Usuń
  11. Cieszę się, że znalazłaś swoje miejsce na ziemi. Mieszkasz w uroczym mieście. Ja niby kawałek dalej ale to inny świat. Miasto, które wymiera. Kiedyś górnicy trzymali tu wszystko a teraz kopacze dziur pokazywani w TV na całym świecie. Młodzi ludzie bez perspektyw. Niby "w środku" coś próbują zrobić, ale pojechać dalej strach. Mimo wszystko mieszkam tu bo mieszkają tu moi bliscy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja lubię Wałbrzych - te niesamowite ulice i domy wciśnięte w dolinki :)

      Usuń
    2. Ale musisz przyznać, że czasy świetności ma już za sobą, niestety.

      Usuń
    3. Znam od niedawna :) Nie mam porównania :)

      Usuń
  12. Śliczna sesja. Lubię nocne fotografie. Doskonale rozumiem brak więzi z miejscem, które teoretycznie powinno być bliskie a nie jest. Dobrze,że Twoja dzisiejsza czasoprzestrzeń jest Ci bliska, że znalazłaś Swoje miejsce na ziemi.
    Serdeczności posyłam

    OdpowiedzUsuń
  13. Może smutno,ale na nocnych zdjeciach wygląda ładnie:).
    Dobrze,że pingwinkowi zrobiłas drugi szalik, bo w końcu zima, i po co ma marznąć :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne zdjęcia z tego spacerku...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładnie przedstawiłaś miasto. Masz rację- nocne zdjęcia i spacer we dwoje kryją w sobie jakąś magię.
    A pingwinek zyskał nowy piękny szaliczek.
    Ps. A gdzie jest śnieg???
    U mnie go pełno! Uffff!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nocą zawsze jest bardziej uroczo:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne ujęcia.
    Ja na szczęscie ciągle lubię wracać do swojego miasta i czuję się tam bardzo dobrze.
    Pozdrawiam.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy spacer :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Mimo tego, że miasto nie jest przyjazne, zdjęcia, które zrobiłaś mówią co innego, pokazałaś jego piękno w obiektwywie i super Ci to wyszło!!!

      Usuń
    2. Pokazałam to, co najładniejsze... :)

      Usuń
  20. Zapraszam na link party ;) Już trwa:
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne zdjęcia.
    Dziękuję za odwiedziny mojego bloga i życzę powodzenia w losowaniu w moim candy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdjęcia naprawdę urokliwe a pingwinek uroczy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. na zdjęciach wygląda całkiem fajnie, ale rozumiem Twoje odczucia :) pingwinek w szaliku uroczy

    OdpowiedzUsuń
  24. To miasto ma swój urok...
    Ale pingwin mnie...rozwalił...:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. Gwiazdy czerwonej ni ma, za to pingwin ma szalik i równowaga zachowana:)))
    Piękne zdjęcia i spacer sentymentalny i też piękny musiał być:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam nocne zdjęcia...mają w sobie jakąś tajemnicę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Serdecznie zapraszam po wyróznienie :-) i gratuluję!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)