Moi mili goście :)

wtorek, 14 maja 2013

Chusta Gail z cienizny

Pierwszy raz skusiłam się na zrobienie chusty z tzw. cienizny - wełna Lace Malabrigo w kolorze naturalnym - ok. 900 m w 100 g. Używałam drutów 3,5 - przy szarej Gail - robiłam na drutach 5 siedem powtórzeń liści, tutaj zrobiłam dwanaście powtórzeń. Zużyłam ok. 95 g wełny i wyszła chusta o wymiarach ok. 180 na 80 cm. W sumie wełna bardzo przyjemna w obsłudze, tylko strasznie wolno tej chusty przybywało :) Właśnie policzyłam, że w ostatnim rzędzie robótki miałam na drutach 500 oczek.


Na początku najbardziej zaskoczyła mnie wielkość moteczków, mieściły się w jednej dłoni :)



Po  zwinięciu wełny zrobiła się kulka o średnicy ok. 8 cm.


Prawda, że manekin jest bardzo przydatny :)






Ktoś zauważył mistrza drugiego planu?



I jeszcze zbliżenie na wzór Gail - robiłam z dodatkowym oczkiem środkowym.


Do chusty dorobiłam lawendowy woreczek. Monogram wyszyty cieniowaną muliną DMC nr 4145 od Eli.




Z "Niezbędnika pani domu":
Aby zniechęcić pająki do snucia sieci w naszym mieszkaniu, należy tam, gdzie się pojawiają, porozwieszać liście pomidorów.

50 komentarzy:

  1. Chusta jest przepiękna! cóż za delikatność i urok :) mistrzostwo świata! :)

    PS. Bardzo podoba mi się Twój stolik kawowy :)

    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże! ta chusta to cudo i mistrzostwo świata. Piekna delikatna robota artystki. Cieszę się, że niteczki ode mnie się przydały. A ta chusta mogłaby z powodzeniem otulić jakąś szczęśliwą pannę młodą w chłodniejszy wieczór!

    Robiłaś ją na zamówienie czy dla siebie?
    Sama bym chętnie coś takiego miała u siebie w szafie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jeszcze Cię musze pochwalić za zdjęcia, a szczególnie za zbliżenia:-)

      Usuń
  3. Bardzo fajna chusta. Delikatna jak mgiełka z pięknym wzorem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Woreczek z monogramem bardzo mi się podoba , a chusta jest przepiękna:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna.
    Ja bardzo lubię dziergać z cienizn. Powstają wtedy pajęczynki.:)
    Model pierwszego planu (manekin) i model drugiego planu (kociak) faktycznie bardzo fotogeniczni :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna chusta! :)
    a co do pająków... musiałabym całą swoją werandę pomidorami obsadzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna robota!
    Cudnie wyszła, podziwiam wytrwałość:-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ liściasta pajęczynka piękna:-) Na nią, na szczęście, liście pomidorów nie podziałają:-) Mistrzostwo świata.
    A mistrz drugiego planu niezwykle tajemniczo się prezentuje. Chciałam napisać "słodziak", ale zbyt arystokratyczny na takie słowo wyraz pyszczka i futerko.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja cię kręcę...! Ale obłędna jest ta chusta! No po prostu bajka! A swoją drogą - nie tylko super zdolna, ale i bardzo pracowita z Ciebie dziewczyna, nie nadążam oglądać Twoich dzieł, co chwila coś nowego i pięknego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mistrzostwo świata! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cheniu ale cuda tworzysz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna, elegancka i taka delikatna. Doskonała. Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najładniejsze chusty wychodzą z cieniutkich nici. Twoja jest śliczna co tu dużo mówić. Kocurek piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachwycił mnie bardzo woreczek!!Cudowny!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna chusta :-) Podziwiam Cię, bo ja na razie boję się robić z takiej cienizny... Przeraża mnie ta ilość oczek.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna chusta a w zasadzie mgiełka, niezwykle delikatna. Mamy takiego samego kota:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chusta niezwykle piękna! ... ale ja i tak jestem zakochana w Twoich wyszywanych woreczkach :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chusta jest przecudna, taka zwiewna.
    A te Twoje woreczki z monogramem.....
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowna chust zawsze o takiej marzyłam!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny komplecik chusta i woreczek coś pięknego.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczności w dodatku białe , bardzo lubię...

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudo wyślij mi trochę tej twojej cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  23. cudowna chusta i monogram

    OdpowiedzUsuń
  24. Coś pięknego !!!!
    Jak mgiełka delikatna i ten woreczek ... subtelnie, leciutko, pięknie ....
    Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  25. mgiełki kocham najbardziej...o mistrzu drugiego planu nie wspomnę....ale ten stolik kawowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. przepiekna i delikatna, niczym mgielka...
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna i zwiewna :) Pewnie kiedyś też się skuszę na dzierganie z takiej cienizny, ale muszę do tego dojrzeć ;) Kociak jest przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przepiękna chusta:) Marzę o takiej:) Zazdroszczę talentu:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję za te wszystkie przemiłe słowa :) Chusta nie jest biała tylko kremowo-barankowa :) Robiłam dla kogoś w prezencie. Dla siebie dziergam teraz szarą chustę za Lace Dropsa - nowy wzór, muszę się nauczyć robić guzełki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. :)) oj wiem o czym piszesz ;)))) Piękna, po prostu marzenie, delikatna, mięciutka, dosłownie idealna...dobrze, że zdecydowałam się na ten kolorek ;) Podziwiam Cię Kochana za talent i cierpliwość. Rzeczywiście , taka cienizna potrafi dać popalić, robisz, robisz i końca nie widać...;P
    Ale już cieszy moje oczy i już jesteśmy nierozłączne ;))))))
    A saszetka to przepiekny upominek, i monogram... wyjątkowa. I normalnie aż musiałam od razu otworzyć woreczek i nacieszyć się tą lawendą... Pięknie dziękuję za wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chusta piękna , wygląda na taką bardzo delikatną :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Namawiam mamę na robótki ręczne ale ona nie chce :), a szkoda...piękna praca, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Cheniutka chusta cudeńko!,Twoje woreczki to mistrzostwo świata, a kocurka proszę pogmeraj po łepetynce:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Olu cudeńka tworzysz :)
    Bardzo piękne! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudowna, delikatna jak mgiełka, zazdroszczę talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. cudna chusta :) a mistrz drugiego plany poważny ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Chusta poruszyła moją wyobraźnię :) Poczułam jak jest mięciutka i delikatna...

    OdpowiedzUsuń
  38. koparka mi opadła az walneła o podłogę .....cudna chusta

    OdpowiedzUsuń
  39. Alez cudna..........
    A kot widzę zawsze :-) Toż to prawie jak mój Saszka :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Elegancka i delikatna niczym bryza nadmorska ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przepiękna chusta!!! i woreczek też!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękna, delikatna i zwiewna chusta, misterna robota.
    Woreczek z inicjałem też śliczny.
    A ja zabieram się za wyszycie inicjałów i zebrać się nie mogę.
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  43. Jaka prześliczna! Ja też zaczęłam dziergać "Gail" z pięknej włóczki skarpetkowej, ale Twoja Malabrigo jest wspaniała! Na pewno jest milusia w dotyku, podobnie jak mistrz drugiego planu ;)
    Wiesz, że u Ciebie wszystko jest skoordynowane - przecierane meble, odcień chusty, a nawet kot!

    OdpowiedzUsuń
  44. Piekna ta chusta :) , wzor przesliczny, a dzieki tej wloczce - wydaje sie byc delikatna
    Cudo zrobione na drutach
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. śliczne te Twoje chusty i woreczki urocze :):)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)