Nie mam szans się nudzić, jak nie druty, to szydełko, czy igła, a w zanadrzu jeszcze coś nowego... Hafty SALowe leżą odłogiem, we wrześniu robiłam skoki w bok - powstało biscornu i woreczki.
Znowu wyszywałam swoją ulubioną cieniowaną muliną Madeira - tym razem kolorem nr 2408, kanwa - biała aida 20 ct. Wykorzystałam ponownie wzór od La Comtesse.
Mam nowe ulubione kolory mulin DMC - szmaragdowy zielony nr 505 oraz malinowy czerwony nr 304. Zrobiłam zielone skarpety:
Wzór Brigitte Dadaux.
i czerwone dessous - woreczek na bieliznę.
Patryk zażyczył sobie smoka i powstała lawendowa poduszeczka do szuflady.
Z frontu innych robót - nastawiliśmy nalewkę malinową wg przepisu Sabiny, Olek zrobił sok malinowy, a ja swoje pierwsze powidła śliwkowe wg rewelacyjnego przepisu Beaty.
Z "Niezbędnika pani domu":
Suszone dla zapachu płatki kwiatów dłużej utrzymają aromat, jeśli je posypiemy solą.
Te skarpety też mam w planie sobie wyhaftować :)
OdpowiedzUsuńSą naprawdę świetne! Sobie chyba też wyhaftuję :)
UsuńAle cudne hafty!Cudne! No i ten słodki manekin...i skarpety...z resztą nie ma co wymieniać,bo do każdego wzdycham :)
OdpowiedzUsuńSame śliczności:)
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jak wyjątkowo się czuję jako właścicielka worka z podkolanówkami i biscornu... za każdym razem kiedy oglądam Twoje dzieła na żywo i na zdjęciach cieszę się niesamowicie, że trochę zaraziłam Cię tym bakcylem robótkowania :)
OdpowiedzUsuńDziękuję MATKO Chrzestna :)
UsuńLubię woreczki, w wielu sytuacjach są niezastąpione! Pięknie je ozdobiłaś! Podany przepis na powidła wypróbuję w przyszłym roku, bo już skończyłam "zabawę" ze śliwkami:)
OdpowiedzUsuńSpróbuj koniecznie, mnie powidła zawsze odstraszały, a tu właściwie samo się zrobiło :)
UsuńAle fajne hafciki. Skarpety mnie zauroczyły.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. Ola.
Manekin świetny! Moja ulubiona DMC w kolorze bordo to 777 :-)
OdpowiedzUsuńMuszę się jej przyjrzeć następnym razem w pasmanterii :)
UsuńPiękne wzory,ale skarpetki mnie powaliły,są super!
OdpowiedzUsuńSame cuda stworzyłaś!
Fajowe skarpety. Czerwony komplecik podziwiałam dopiero na f. A biscornu jest cudowne.
OdpowiedzUsuńPrześwietne hafty i pomysłowe skarpety pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńOj przymierzałam się do tych skarpet, bo świetny wzór (od Ciebie?) i nie zarzucę chęci, bo wyszły Ci przepięknie:))
OdpowiedzUsuńSmoczuś rewelka. To mówisz, ze skoki w bok robisz, ale jakie udane:))
hmmm... nalewka z malin... pewnie pychotka:))
Skarpety są boskie - byłyby piękne we wszystkich możliwych kolorach, bierz się za igłę Kochana :)
UsuńZ nalewką się zobaczy, na razie owocki spirytem zalane, jeszcze trochę potrwa produkcja :)
Skarpety są świetne :))) Smok też mi się bardzo spodobał :). A śliwki to ja przerabiam na śliwkową nutellę - wypestkowane śliwki rozdrabniam w malakserze, dodaję cukier, smażę jak powidła i na koniec smażenia dodaję zwykłe kakao. Cała rodzina się tym zajada :).
OdpowiedzUsuńO - ciekawy pomysł na śliwki :)
UsuńTo były bardzo udane skoki w bok:)) Skarpety wspaniałe!
OdpowiedzUsuńach jak ja Cię podziwiam :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Świetne hafty! Skarpety, manekin, biscornu i, smok wszystko cudne.. i w świetnych kolorkach;)
OdpowiedzUsuńNajpierw myślałam, że skarpety są ekstra, ale potem.....ta czerwień mnie poraziła i woreczek "glamour" mnie urzekł :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Marta.
Mam nadzieję, że poraziła pozytywnie :)
Usuńaleź cudne te skarpety:)))))))))))))jak i cała resźta:)
OdpowiedzUsuńBosko :) Coś widzę że lubimy te same blogi z wzorami :)
OdpowiedzUsuńTa nasza grupa... ;) Przeglądam i przeglądam nowe strony, coś tam zawsze sobie nowego wypatrzę :)))
UsuńCudowne hafty nawet nie powiem który najładniejszy bo wszystkie są super. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńO już prędzej bym igły się chwyciła niż drutów ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe jak będzie smakować nalewka??? Ale Wam zazdroszczę przetworów. U nas o dobre owoce trudno, a jak już są to tak drogie, że czasem się zastanawiam czy nie są z platyny.
Smak nalewki poznamy najwcześniej za pół roku :)))
UsuńAż dziwne z tymi owocami... ale Szkocja jest taka piękna, więc to wynagradza pewnie te inne niedostatki :)
Na początku tak. Teraz już nie wystarcza. Jednak coś takiego jak polskie sklepy pomagają wytrzymać.
UsuńTo ja czekam na recenzję z nalewki;)
Oluś kiedy Ty to wszystko robisz ? pracuś z Ciebie niesamowity !!
OdpowiedzUsuńHafty Twoje uwielbiam !!
Ściskam :**
Prześliczne te hafciki:))
OdpowiedzUsuńWszystkie haftciki śliczne! A nalewka malinowa baaaaardzo apetyczna :)
OdpowiedzUsuńPiękne te skarpety ;) a na smoka mój Patryk westchnął . pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJuż mam kolejne smocze wzory do wyszycia, w tym smok chiński, będzie koniecznie w czerwonym kolorze :)
UsuńWzory haftow masz niesamowite, a te skarpety to jest mistrzostwo.
OdpowiedzUsuńusciski
Skarpetki pierwsza klasa :)
OdpowiedzUsuńInne hafciki i woreczki również wspaniale wyglądają.
Piękne i staranne prace.
Pozdrawiam :)
Genialne hafty! Nie mogę się napatrzeć na te rzędy równiusieńkich, drobnych krzyżyczków! ... i te nożyczki, w których jestem tak wiernie zakochana...
OdpowiedzUsuńAda:)
A wiesz, że ja je głównie jako ozdobę traktuję te nożyczki :)
UsuńŚliczne hafty, urzekł mnie manekin glamour, bo czerwień to mój ukochany kolor, skarpety (chyba gdzieś mam ten wzór), smok i biscornu też świetne.
OdpowiedzUsuńCoraz bardziej żałuję, że z maszyną do szycia mi "nie po drodze".
Pozdrawiam serdecznie :))
A próbowałaś? Szyję woreczki wg tildowego sposobu, żadna większa filozofia...
UsuńNie wiem który ładniejszy. Bardzo mi się podobają!
OdpowiedzUsuńKrzyżykowo - malinowa uczta dziś tu u Ciebie :) Te skarpety też za mną chodzą ;)
OdpowiedzUsuńwow! pięknie! zielone skarpetochy są najlepsze :)!
OdpowiedzUsuńwidzę, że się nie nudzisz, Twoje prace są wspaniałe, podziwiam szczególnie te, które nie są haftowane na kanwie!!! ja się wciąż przymierzam, ale chyba się nie odważę, to bardzo trudne żeby prostu wyszło.
OdpowiedzUsuńskarpety są odlotowe :)
Aniu wychodzi... spróbuj!
UsuńUwielbiam biscorna!!!! inne hafciki bardzo urocze :) a na nalewkę polecam również derenie :)
OdpowiedzUsuńNie mam nikogo z dereniem :) Kiedyś robiłam nalewkę z owoców dzikiej róży - wyszła wytrawna - dobra na kłopoty żołądkowe.
UsuńOlu ale jesteś pracowita :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
ach ależ wszystko piękne nie wiem co najpiękniejszne no wszystko takie ładne
OdpowiedzUsuńcudeńka:)
OdpowiedzUsuńZłote ręce!
OdpowiedzUsuńJa też nie przepadam za słodkimi trunkami :) Słodkie naleweczki głównie dla gości są :) Właśnie skończyły się pięcioletnie zapasy, stąd nowy rzut :)
OdpowiedzUsuńNa lnie trzeba się trochę nadłubać, obrazki na 100 krzyżyków wychodzą całkiem małe... Manekin ma ok. 170 krzyżyków wysokości :)
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie za Wasze przemiłe słowa :)
OdpowiedzUsuńWzór skarpet jest stąd:
http://www.brigittedadaux.com/article-grille-gratuite-du-vendredi-chausettes-de-noel--40540076.html
Ojej ile pięknych robótek! Jestem pod nieustającym wrażeniem!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Twoje krzyżykowe dzieła powalają na kolana... Są cudne....Manekin jest przepiękny...Całuski pa...
OdpowiedzUsuńNiesamowicie piękne!
OdpowiedzUsuńBuziaki
Skarpety mnie powaliły, są fantastyczne ! Zresztą wszystkie hafty piękne :)
OdpowiedzUsuńwszystko dopracowane, piękne, idealne!!!
OdpowiedzUsuńaż nie chce się wierzyć, że to ręka a nie maszyna:)))
Akurat uważam, że haft maszynowy jest bezduszny, nie ma porównania z haftem ręcznym :)
UsuńJak widać w Twoim przypadku skoki w boki są jak najbardziej wskazane:))
OdpowiedzUsuńManekiny(i klatki) to moje ulubione motywy. A przez Twoje skarpety nie mogę już doczekać się świąt.
Coś w tym jest :) Mam zachomikowanych kilka wzorów z klatkami, nie nie też przyjdzie czas :)
UsuńOj nadziubałaś się ;) lubię tak wieczorami przy lampce oczy tracić na takie haftowanie, te Twoje skarpety cudne :)) Cała reszta również :)
OdpowiedzUsuńPiękne krzyżyki!!!!
OdpowiedzUsuńa ten manekin jest po prostu rewelacyjny!!!!!! czy mogę prosić namiar na niego? plissssss....:-)
Mogę wysłać mailem, podasz adres?
Usuńdziękuję!:)
Usuńlejdi.ana@onet.pl
Cudne hafty!
OdpowiedzUsuńTak juz jest, że pasjonaci sie nie nudzą. Nawet jakby się wsio odłozyło, szmatki, druty,szydelko, igłę, to i tak zostaje komputer...
No tak, a tam 100 milionów nowych wzorów do wyszywania ;)
UsuńJesteś boska, te hafty są niesamowite, a zielone nóżki - powaliły mnie na kolana!!!!
OdpowiedzUsuńPiękne hafciki. Podoba mi się Twój blog.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie Zosia.
Hello
OdpowiedzUsuńJust found your lovely blog.
Your stitching is beautiful (:
Jestem pod ogromnym wrażeniem!
OdpowiedzUsuńWszystkie Twoje prace są tak piękne, że nie mogę oderwać oczu.
Podziwiam i pozdrawiam.