Moi mili goście :)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Miszmasz

Robótkowo - zakupowy...


Lawendowy woreczek powstał dla Ulencji. Jedwab od Margott z zeszłorocznych zapasów, ale już mam nowe, pastelowe kolory:


Zaszalałam też na Węgrzech. Trafiłam na ręcznie farbowany jedwab od Niny - Nina's Threads. U Niny można kupić jedwab odpowiadający znanym kolorom mulin DMC - do wyboru, do koloru.


U Oli w Niebieskim Szopie zamówiłam luksusową wełenkę LILOU Single Fingering w kolorze Coquette.


Szukam teraz odpowiednio pięknego wzoru chusty, może ktoś, coś poleci? Przeglądam, oglądam wzory na Ravelry i nie mogę się zdecydować...

Zrobiłam też trochę kartek. Podobają mi się ozdobne kartki Peninii, czy Karasiowej, ale jak wyciągam papiery, ozdoby, akcesoria, to zazwyczaj wychodzą mi kartki minimalistyczne.








Beata już się chwaliła na swoim blogu... ale ja też pokażę jeszcze swoje cudne tabliczki.



Bardzo podoba mi się to motto i nawet od dłuższego czasu wcielam je w życie :)


Jaspisowa bransoleta od Dominiki (pracownia garderoba) doczekała się muszelkowej koleżanki. Prawda, że są idealne w duecie? Nie rozstaję się z nimi nawet na chwilę.


Na koniec chwalenia zostawiłam bilety na koncert Editors w Poznaniu. Zespół wystąpi w Polsce w grudniu. Tym razem zabieramy ze sobą Patryka. Trzeba w końcu zaszczepić w dziecku koncertowego bakcyla. 

Ktoś wytrzymał do końca?

32 komentarze:

  1. Nie ma absolutnie żadnego problemu z wytrzymaniem do końca, wręcz czeka się na więcej i więcej :)) cudne są Twoje minimalistyczne karteczki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szalejesz! Tyle wspaniałości! Ja też kupiłam dzisiaj bilety ale na finały siatkarskiej Ligii Europy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja planuję zakup jakiej cudnej wełenki...wszak szkoda życia na byle co:))) a karteczki kocham takie minimalistyczne:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i ta chusta mi się podoba:)):
      http://www.ravelry.com/projects/butterfly67/teasdale

      Usuń
    2. Wow, mnie też! Dziękuję Beatko, to może być to :)))

      Usuń
  4. Obie dałyśmy swoim postom taki sam tytuł :)))
    Wszystko piękne, nie wiem, co chwalić najpierw, co w dalszej kolejności! Woreczek i karteczki cudo. Minimalizm u mnie w cenie!
    A tabliczki mam i ja - od Anstahe dostałam. Ha!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko ja z błędem ;) Już poprawiam :)

      Usuń
  5. A widzisz Olu, a ja od Niny będę niedługo sprowadzać włóczki :))) Jak ty ją znalazłaś, hę???
    Jestem pewna, że znajdziesz odpowiedni wzór dla tej wełenki, w końcu ejsteś mistrzynią dobierania kolorów do projektów ♥ A jak już wykonasz całą tę pracę to ja odgapię xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle przepiękny monogram i śliczne karteczki - ja wolę takie właśnie minimalistyczne :).
    Zakupy wspaniałe - czasem łakomie spoglądam na podobne rarytasy, ale mój wewnętrzny księgowy podszeptuje: wszystkiego mieć nie można, więc lepiej kup sobie więcej dobrej wełenki na sweterek! - no i wybieram wełenkę na sweterek, bo Twoje hasło też jest mi bliskie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zakupy! Bardzo podobają mi się takie ręcznie barwione nici.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wytrzymałam ! Same cudności... kartki minimalistyczne podobają mi się najbardziej ! Ja dopiero rozpoczynam moją przygodę z drutami (no możne dokładnie drugie spotkanie, bo w lata temu dużo robiłam na drutach, ale co to wtedy była za wełna, ale coś starego ze sprutego swetra, albo okropny anitex) a teraz jakość wełny również mnie zachwyca, jest w czym wybierać! Miłego koncert Editors, też ich lubię, no i nie ma to jak koncert !

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zakupy, kartki urocze, włóczka cudna, ciekawe co z niej zrobisz, jaki wzór wybierzesz! jeszcze trochę poczekacie na koncert, ale warto:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozdrawiam , i informuję że wytrwałam do końca posta;-) Wszystko śliczne i ślicznie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ten jedwab z Węgier wart uwagi.... :)
    Świetne kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam te minimalistyczne karteczki, a hafciki jak zwykle cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wytrzymałam :-) Na nitkach się nie znam, karteczki to też moja słabość, aczkolwiek bardzo kosztowna, jak policzylam ile juz wydałam na wykrojniki.... lepiej nie pisać. Blaszki cudne, a pierogi z jagodami robiłam niedawno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się właśnie zastanawiam nad zakupem Big Shota... wiem, że to worek bez dna. A ja przecież nie robię kartek na zamówienie...

      Usuń
  14. Post różnorodny i bardzo fajny. Qrki blaszki cudowne ja zawsze!!!!

    Co do wzoru chust to oczywiście, że nic nie podpowiem ale jak już zrobisz to zapewne jak zawsze zapałam do niej miłością i uwielbieniem :)

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Koncert! Super sprawa! Akurat w moje urodzinki,,więc kto wie,,,,ale planuję też pójść na koncert Melody Gardot w listopadzie!!Marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurza melodia ale się pięknie obłowilaś!
    Już tupie nogami z niecierpliwości na chustę która będzie z tej delikatności!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wytrzymałam do końca :D
    Piękne nici. Kolory niesamowite. Karki bardzo fajne - ja lubię takie minimalistyczne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne jedwabie :) Jedne już też do mnie zmierzają, a i zapewne u Margott też zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniale zakupy. Karteczki są w moim guście . Pozdrowienia z wakacyjnych rozjazdów .

    OdpowiedzUsuń
  20. Woreczek skradł moje serce. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wełenki wyglądają obiecująco.Z pewnością wyczarujesz z nich extra chustę,
    Minimalistyczne karteczki są wspaniałe,ja mam tyle przydasiów,że już chyba nie umiem się tak ograniczyć:))Bransoletki od Dominiki są też moim marzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No pewnie,że dotrwałam :)
    Przeciez nie był ani zbyt długi ani nudny, tylko trudno sie odniesc do wszystkiego...
    Śmieszne- kiedy pisałaś o jedwabiu- spodziewałam się tkaniny :-)
    Szyldziki super, sama tez kiedys zamówiłam u Beatki, służa mi do dzisiaj..
    kartki wyważone, nie nazwałabym ich minimalistycznymi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a woreczki nieustannie są moimi ulubionymi :)

      Usuń
  23. Lubię patrzeć i czytać Twoje posty :) Te woreczki niezmiennie zachwycają a i klimat, ten Twój zachwyca mnie niezmiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Najpierw, ja zawsze chciałam zachwycać się woreczkiem z boskim haftem, ale potem pokazałaś jeszcze te śliczne kartki i blaszki...to już zbyt dużo :) Wszystko ślicznie wygląda. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj tak szalejesz☺ale pozytywnie. Witaj dawno się nie czytaliśmy hi hi ale widzę że upodobań kolorystycznych nie zmieniłaś. Ula pewnie będzie zachwycona woreczkiem z Jej monogramem z subtelnym haftem. Muliny Ci zazdroszczę,piękne kolorki zresztą ta wełna również. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)