Moi mili goście :)

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Wiosenny weekend

W piątek pojechaliśmy do Przyjaciół w Skawinie, w sobotę wybraliśmy się razem do Zakopanego na krokusy. 


Mnie cieszy każda wycieczka i nie przeszkadzało mi, że krokusy w tym roku nie były tak spektakularne, jak ostatnio, że ponownie byliśmy na Kalatówkach i że znów w południe, przy najmniej korzystnym do zdjęć świetle. Nic to, dzień był naprawdę przepiękny!











Spóźniliśmy się o tydzień, część kwiatów zdążyła już przekwitnąć.


W niedzielę pojechaliśmy do Lanckorony - urokliwej wsi ok. 30 km na południe od Krakowa. Rynek otaczają zabytkowe zabudowania drewniane z XIX wieku. Miejsce aniołów, kotów, zacisznych kawiarenek, sklepików z rękodziełem, zieleni, gdzie można poleżakować, poleniuchować, popiknikować. Miejsce naprawdę magiczne. Wszyscy byliśmy zachwyceni.







Można tam spotkać tancerki flamenco:


i zjeść przepyszne podhalańskie lody od Mili

Jedyny minus, to zaparkowane wszędzie dookoła samochody... szkoda, że nie zorganizowano parkingów gdzieś poza tym ślicznym zabytkowym centrum. 





Polecam kawę w Galerii Czarna Owca, niesamowity wystrój i atmosfera, mogłabym tam przesiedzieć cały dzień z książką, albo drutami...






Zwiedziliście ostatnio jakieś ciekawe miejsca?

piątek, 30 marca 2018

Wesołych Świąt!!!


Cudownych, rodzinnych, wiosennych Świąt Wam życzę 




 Haft z zającem znalazłam na Pintereście, ale trochę go przerobiłam w trakcie wyszywania. 


Tradycyjnie wybrałam biały len i nici DMC, Dobrałam następujące kolory: 778, 3726, 841, 310 i Blanc. Haft na 46x34 krzyżyków, 2 o 2.




Kartka powstała dla mojej przyjaciółki Sabiny. Od niej przyszła do nas taka piękna kartka:


A takie słodkie dziergane jajeczko dostałam od Olgi. Dziękuję serdecznie Dziewczyny!



Miłego świętowania!

wtorek, 2 stycznia 2018

Kocyk dla Karolinki

Mamy nowe dziecko w rodzinie! 
Dla córeczki kuzynki zrobiłam bawełniany kocyk i kartkę.


Tradycyjnie używałam bawełny Bahar Alize. Kocyk zrobiłam z babcinych kwadratów (36 sztuk) i wykończyłam 4 rzędami półsłupków z narzutem.



Używałam szydełka 2,5 mm. Kocyk ma ok. 70x70 cm, niecałe 400 g.


Wzór na stópki znalazłam gdzieś w Internecie, wyszyłam go na lnie 2 nitkami muliny DMC w kolorze 3689. Wykrojnik Joy Crafts z własnych zasobów. Gotową bazę na kartki 13x13 cm z kopertą kupiłam w Action. Action to nowa w Polsce sieć holenderskich sklepów z dekoracjami i wyposażeniem wnętrz. Między innymi jest dużo fajnych i niedrogich materiałów do scrapbookingu: papiery, bazy, koperty, media, taśmy washi, pieczątki, wykrojniki, pisaki, wstążki, koronki, naklejane kryształki etc. Taki trochę Tiger i wiele więcej. Normalnie trzeba sobie dawkować, zawsze znajdę coś superzastego ;)



niedziela, 24 grudnia 2017

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

Jak co roku życzę Wam wszystkim spokojnych, rodzinnych Świąt i samych dobrych dni w 2018 roku



Zrobiłam tym razem dwa wianki na drzwi, jeden na prezent dla cioci.


Z prezentów robionych jest jeszcze lampa - butelka po 3 l winie Rioja - oj było pyszne, akcesoria elektryczne i wiertło do szkła z Leroy Merlin, klosz z Action, zamysł mój, wykonanie Olka.


Moje kartki:










Choinka jest tradycyjnie biało-srebrna.




Eryczek zawsze wciśnie się do zdjęcia :)

Dziękuję, że ciągle jesteście!
Ola

niedziela, 19 listopada 2017

Adelfa shawl test

Adelfa to po hiszpańsku oleander. Chusta matka Iwony Eriksson powstała w oleandrowych różach. Moja wersja jest w wiosennych zieleniach.


Projekt Iwony - Adelfa powstał we współpracy z Moniką OBrien Comeragh Yarn and Fibres Ireland. Monika robi przepiękne kolorowanki, inspirowane przyrodą irlandzkich gór Comaragh, w których mieszka. Do testu chusty wybrałam kolor zielony Dragonfly, Monika dołożyła drugi - kremowy Paradise lost.




Włóczka jest fantastyczna, grubość fingering, sock 4 ply - 75 % wełna merino, 25% nylon, 1 motek - 100 g to 425 m. Przerabia się ją cudownie, świetnie się przesuwa na drutach, nie haczy i się nie rozwarstwia. Oko cieszą przepiękne przejścia kolorystyczne. Czysta przyjemność pracy z robótką. 
Używałam drutów KP 3,5 mm żyłka 80 cm. Chusta wyszła spora: 210x93 cm. Koloru zielonego zużyłam ok. 92 g, kremowego 83 g.



Chustę rozpoczyna się od boku i poszerza dodając kolejne jodełki. Ten chevron jest o tyle niesamowity, że na przemian mamy powtarzające się kolumny prawych i lewych oczek oddzielonych  narzutami, co powoduje, że wzór jest dwustronny i nie ma różnicy między prawą, a lewą stroną robótki. Konstrukcja chusty jest tak przemyślana, że nie ma konieczności urywania nitki przy przejściu kolorów. Każdy rząd rozpoczyna się i kończy się pierwszym kolorem - u mnie to zielony Dragonfly.











Wzór jest ciekawy i efektowny. Jest tylko opis słowny, bez schematów, co zawsze jest jakimś tam problem dla wzrokowców, takich jak ja. Początek trzeba robić zgodnie z opisem, zygzaki pokazują się z czasem i wszystko robi się wtedy jasne i proste.

Chustę zaczęłam robić przed Drutozlotem w Toruniu, gdzie miałam przyjemność poznania na żywo Iwonki Eriksson, autorki chusty.

Zachęcam serdecznie do zakupu tego pięknego wzoru!