Moi mili goście :)

środa, 27 listopada 2013

Obrus

Machałam, machałam, machałam szydełkiem i wymachałam obrus o średnicy 120 cm.


Zużyłam prawie 3 kordonki Maxi Altun Basak (szydełko 1,5 mm). Wzór ma 58 rzędów.


Obrus to prezent urodzinowy dla wujka. Wujek podmawiał się kiedyś o serwetę, długo nie mogłam znaleźć odpowiedniego wzoru... 


A ten zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia. W szydełkowanie włożyłam całe serce, efekt jest naprawdę oszałamiający i niestety przykra konkluzja, że wcale nie było warto się tak spuszczać... 
Uprzedzam - będę narzekać. Rękodzieło docenią tylko osoby, które same robią coś podobnego, które wiedzą ile kosztują materiały, ile trzeba poświęcić czasu, jakie mieć umiejętności. Nie sprzedaję swoich prac, to wytwory na potrzeby własne, albo prezenty. Taki obrus na przykład - za trzy kordonki zapłaciłam w lokalnej pasmanterii 55,50 zł, poświęciłam na szydełkowanie wiele godzin, tysiące machnięć nadgarstkiem, przez bite dwie godziny na kolanach naciągałam i wbijałam szpilki w prawie 200 pikotków i gdybym chciała go sprzedać, to nie oddałabym go za mniej jak 200 zł. Może powinnam była jakąś metkę z ceną dorobić? Beznamiętne słowa - "Dziękuję, bardzo ładny obrus" były normalnie jak policzek... Tylko płakać się chce...
W jednej chwili zrezygnowałam z robienia świątecznych prezentów dla teściów, ciotek, wujków. No i  tak się potem złożyło, że zdecydowaliśmy się w ogóle na organizację świąt we własnej najbliższej trójce. To tyle marudzenia.




Nie mam okrągłego stołu, powyższe zdjęcia pochodzą z sesji podłogowej, na moim stole obrus prezentował się tak:


Z "Niezbędnika pani domu":
Przepis na najprostszy krochmal z mąki ziemniaczanej:
1 łyżkę mąki ziemniaczanej rozprowadzamy w 1/2 szklanki zimnej wody. Wodę (1 litr) należy doprowadzić do wrzenia i wlać do niej rozrobioną z wodą mąkę. Gotujemy krótko, ciągle mieszając, aż zacznie gęstnieć. Wtedy zdejmujemy z ognia.

P.S. Sama skorzystałam z tego przepisu, kiedy wieczorem okazało się, że wyszedł mi gotowy krochmal na zimno. Zrobiłam krochmal o konsystencji rzadkiego kisielu i sztywność obrusu była ok.

98 komentarzy:

  1. Ja jestem zachwycona Twoim dziełem.
    Zgadzam się z Twoją konkluzją. Też nieraz mam takie odczucia, jakby obdarowany otrzymał chińszczyznę a nie rękodzieło. Dlatego staram się z namysłem rozdawać moje robótki. I powiem, że wolę sprzedać w nieadekwatnej cenie i widzieć radość kupującego, niż sprezentować osobie, która tego nie doceni.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna - uwielbiam takie serwety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz podziwialam ten obrus na FB. Po prostu dzielo sztuki!!! Ja nawet nie marze ze kiedys uda mi sie zrobic takie cudo... Tak biadolilas to pomyslalam ze powiem cos co moze sprawi ze sie usmiechniesz... Ten obrus przypomina mi haft ktory przygotowalam na moj tajemniczy SAL (tego jeszcze nikomu nie zdradzilam wiec cicho sza ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już Kasiu zdradziłaś i mi :):)

      Usuń
    2. No wiem kurcze ale i tak reszta jest wielka tajemnica i juz taka pozostanie do samego konca!! ;)

      Usuń
  4. Perfekcyjny, wszystko jest takie równiutkie, widać że kosztował Ciebie dużo pracy. Gdybym dostała taki obrus padłabym z zachwytu na miejscu :).
    Ja pozbyłam się złudzeń i przestałam robić cokolwiek na prezenty, jak mojemu malutkiemu chrześniakowi zrobiłam haft (statek piracki). Rodzice przez 3 lata trzymali (tatuś to mój brat) oprawiony obraz za szafą nim w końcu łaskawie powiesili. Wyleczyłam się definitywnie i teraz daję swoje prace tylko osobom które to doceniają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, przecież Twoje hafty są takie piękne...

      Usuń
  5. Jezuniu! !Chenia trzeba bylo wujkowi kupic koniak za 50 zl i sprzedac mi ten obrus! Ja nigdy bym nie sprzedala takiego cuda za 200 zl.Wydaje mi się ze 500 zl byloby ceną choć trochę przyzwoitą! Rzeczywiacie z obdarowaniem takimi prezentami trzeba ostrożnie bo nie kazdy doceni! Znam jakość Twojej pracy i tym bardziej to przykre:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmądrzałam koniak będzie za rok :)

      Usuń
  6. Bardzo ładny, śliczny, prześliczny.
    Jak nic Cie rozumiem i największe zrozumienie w tym temacie znalazłam właśnie wśród bloggerek. Potrafią docenić najmniejszy hafcik, reszcie kupię coś w sklepie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród blogerek i facebookowych robótkomaniaczek :)))

      Usuń
  7. No i wymachałąś - widać że całe swe serce włożyłaś i ogrom pracy - jest śliczny cieplutko pozdrawiam Marii

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem typem obserwatora często podglądającego, ale komentatorsko udzielam się rzadko- moje dziecię niemal za każdym razem, kiedy widzi mamę przy klawiaturze zaczyna odczuwać gwałtowną potrzebę wspinania się na kolana, tulenia i innych czułości;)
    Obdarowywanie rodziny(nie całej, ale większości) własnymi pracami przeszło mi kilka lat temu po świętach, kiedy męczyłam się kilka tygodni nad serwetami dla ciotek, a później zostałam gruntownie obgadana, że pożałowałam pieniędzy na prezenty- nikt nie pomyślał, że kordonki dobrej jakości(a zużyłam ich wtedy ponad 10 motków po 100g, do dziś to pamiętam , bo znacznie obciążyły mój jeszcze wówczas studencki budżet) nie wiszą na drzewach i że wiele nocnych godzin spędziłam ślęcząc nad szydełkiem.
    Twój obrus jest przepiękny- wiem doskonale, że przy takim wzorze i rozmiarze raczej nie uwinęłaś się w jeden wieczór... W stu procentach zgadzam się z Eliszką- koniak lepiej by się sprawdził dla kogoś takiego, względnie chińszczyzna z ryneczku (bo jak podejrzewam serweta to dla niego po prostu serweta), bo na takie cacko to jednak ten wujek nie zasługiwał;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały obrus!
    Nie robię prezentów. Jedynie mamie, która to docenia. Nie mam ochoty siedzieć godzinami, aby coś zrobić i obdarować kogoś prezentem, który przekłada z ręki do ręki udając radość. A potem zastanawia się co z tym zrobić. Poza tym nie chcę uszczęśliwiać na siłę. Bo niby wszyscy podziwiają, ale .....
    Pozdrawiam Kajka

    OdpowiedzUsuń
  10. prawie z krzesła spadłam z wrażenia...toż to cudo jest :) Tym bardziej nie rozumiem jak można było nie docenić serca, czasu i pracy jakiej włożyłaś w to aby powstał tak śliczny obrus :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękny jest...istne cudo, podziwiam!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Obrus jest zjawiskowy, taka misterna koronka, że dech zapiera! Normalnie kompleksów się nabawiam...
    A moje wytworki wolę trzymać w szufladzie, niż dawać komuś, kto nie doceni...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie się też już kilka razy zdarzyło,że obdarowani rękodziełem byli ,powiedzmy ,średnio zachwyceni,rzeczone rękodzieła pewnie tkwią gdzieś głęboko w szafach.Staram się już nie robić w ciemno niespodzianek lecz wypytać delikwenta czy by ewentualnie chciał ....Gdy mam jakieś wątpliwości ,kupuję chińszczyznę ;)Taki żarcik :))Podarowałam też kiedyś komuś obraz olejny,od artysty,nigdy nie zobaczyłam go na ścianie,przypadkiem wyszło że poniewiera się w jakimś schowku a za to wisi tam mnóstwo targowych reprodukcji :))Tak to bywa z prezentami i gustami,trudna sprawa, a Twój obrus jest przepiękny,szkoda że będzie u kogoś kto go nie docenia.

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana!!!!!!!ja to żałuję ,że nie jestem twoim wujkiem!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko popłakałam się ze śmiechu :))) Jesteś Kochana!

      Usuń
    2. iiiiiiiii tam...jak nie docenił urody tego arcydzieła....to ja nie mam szans:))))))

      Usuń
    3. Wujek to stary kawaler - niereformowalny :)

      Usuń
  15. Kochana jestem zachwycona! Cudo! Fantastyczny obrus. Zdaję sobie sprawę ile wysiłku i czasu włożyłaś w jego powstanie. Co do tego, że nie zostało to docenione, no cóż. Nic powiedzieć nie potrafię. Przykro, że tak się dzieje, ale niestety tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bajeczny obrus!
    Podpisuję się pod słowami Blue-Ani: prawdziwe uznanie zyskałam tylko wśród blogerek. Sprzedaję swoje prace, bo cudnie usłyszeć, że sprawiło się komuś radość, choć wiem, że ceny często są zaniżone, ale przynajmniej radość szczera. Ci, którzy nie doceniają, nie dostają ode mnie nic.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przykra sprawa, ale nie ma tego złego, teraz już wiesz, że takie obrusy to tylko dla koneserów rękodzieła, a jak wujek prosi o obrus to kupić na targu:)
    śliczna, koronkowa praca!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny obrus, nie robię na szydełku, ale przynajmniej wiem ile to pracy, i jaka powinna być cena.Nasze prace rękodzielnicze nigdy nie osiągną właściwej ceny

    OdpowiedzUsuń
  19. Skarbie, najlepiej będzie jak po prostu zamienisz prezent , musze powiedzieć ,że taktu to Twój wujek nie ma , a szkoda, prezent od serca i z serca - nie każdy potrafi coś dać , ale więcej z nas nie umie prezentu przyjąć pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki piękny...ach podziwiam!!! Ciepło i serdecznie pozdrawiam.Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa -Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję Kochane Rękodzielniczki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Machania full.......ale efekt super.......Zdolne masz łapki ......Pozdrawiam pa.....

    OdpowiedzUsuń
  23. Очень нежно и воздушно..Восхитительно)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cheniu, dzieło sztuki stworzyłaś, które przetrwa pół wieku, albo i więcej. Pięknie proszę o schemacik. Trudno się było spodziewać, że chłop zachwyci się misterną koronką. Ciotki Madelinki zachowały się skandalicznie. Mnie kiedyś babcia ostrzegała "Nie mów nikomu, że sama to zrobiłaś, bo będzie mniej warte" i miała dużo racji, nie wszyscy potrafią docenić prezenty razem z sercem przekazane.

    OdpowiedzUsuń
  25. piekny obrus !
    podziwiam za cierpliwość ,zdolności i poświęcenie ,szkoda ,ze wujek nie docenił ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. ten obrus to cudo i trzeba być burakiem, żeby tego nie docenić. Powinnaś dowiesić karteczkę z wyceną ile godzin poświęciłaś. Może wtedy by się wujkowi oczy zaświeciły, że to takie cudooo :) Następnym razem koniak, a do niego karteczka z wyceną obrusika. "Bo ludzie to za dużo w dupie mają" o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS: cały czas czekam na dzień, kiedy będzie można coś u Ciebie zamówić :)

      Usuń
    2. To nie tak do końca, w rodzinie męża jest trochę mało empatii, albo ja jestem przewrażliwiona.
      Zamówić pewnie nie, ale jakieś urodzinowe candy będzie :)

      Usuń
  27. Chyba wiele z nas miało takie doświadczenia. Kiedyś kuzynka się napaliła na pewien obraz,powiedziała że oczywiście mi zapłaci, więc ja zadowolona wzięłam się ostro do pracy. Haftowałam około 4 miesiące bo to pikuś nie był. Same nici i materiał 150 zł. Cena którą zaoferowała: "no dobra fajny dam ci 40zł".. szczęka mi opadał i długo leżała na podłodze..... Prezenty robię, ale obdarowuje osoby, które może się nie znają się na wykonaniu itp ale ich uśmiech i radość są tak szczere że aż się ciepło człowiekowi na serduchu robi i wiem że czekają na okolicznościowy prezencik;)))
    Obrus piękny i misterny. Fantastyczna perfekcyjna praca!

    OdpowiedzUsuń
  28. A może wujkowi się bardzo podoba, tylko nie jest wylewny i wstydzi się pochwalić, ucieszyć się należycie... Znam takie osoby...
    Mnie bardzo się podoba i wiem doskonale, ile pracy włożyłaś. A jaki równiutki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe i w dodatku był jakiś nie w sosie, jest mi przykro, ale przecież żyć dalej będę :)

      Usuń
    2. ooooo i powiem ,ze też tak pomyślałam:))

      Usuń
  29. Zgadzam się z Chranną,wujek może tylko tak okazał swoją radość,ja też nie potrafię"piać" nad prezentami ale zawsze bardzo się cieszę...w środku siebie:)))
    Obrus jest piękny i to jest najważniejsze:)
    Jak ktoś ma wątpliwości co do wartości tegoż prezentu to wyślij go do"Cepelii",niech tam popatrzy na ceny takich prac,przez delikatność nie wspomnę,że bardzo często można mieć obiekcje co do staranności wykonanej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Podziwiam, tym bardziej, że ostatnio sama zrobiłam dużą serwetę, ale Twoja wydaje mi się piękniejsza. Taki misterny wzór i śliczne wykonanie. Miałam zamiar robić takie prezenty ale też mocno się zastanawiałam czy będą docenione. Zrezygnowałam. Wolę ten czas poświęcić na prezenty dla siebie i moich dziewczyn, które z każdej rzeczy się cieszą i wołają " a zrób mi jeszcze to i to i to".
    Szczerze powiem, że żałuję, że takie cudo zmarnuje się u kogoś kto przyjął to tak oschle.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam piękna serweta ;) mogę prosić wzór na nią sylwiarej@wp.pl
    pozdrawiam Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapraszam na mój blog :) http://stokrotka75.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja Droga,powiem tak-po pierwsze: bardzo żałuję,że nie jestem Twoim Wujkiem! :-)))
    Po drugie-ależ mi podniosłaś ciśnienie! Obrusik przepiękny!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Przykro jak ktoś nie docenia naszej pracy, tym bardziej jak jest to ktoś z rodziny. Olu twój obrus to dzieło sztuki. Poprostu cdeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszystko co powinno być powiedziane zostało powyżej napisane, więc nie będę powtarzać... Dodam tylko że urodziny mam we wrześniu, imieniny w listopadzie oraz obchodzę wszystkie inne możliwe święta. Więc jeśli będziesz miała ochotę mnie obdarować TAKIM prezentem to jestem w stanie kupic do niego odpowiedni stół :) Trzymaj się Olu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. PERFEKCYJNE WYKONANIE I PIĘKNY WZÓR !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Wspaniały obrus! Ja też wolę obdarować kogoś pracą jeśli wiem ,że ją doceni. Sprzedawałam tylko okolicznościowe obrazki. Chociaż też spotkałam się z sytuacją gdy ktoś kręcił nosem na cenę obrazka, która i tak była niewspółmiernie niska do poświęconej jej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspaniała praca! Szydełkiem to ja potrafię serduszko stożyć .... taki obrus to arcydzieło! Doceniam ogrom Twojej pracy !
    Moje otoczenie nie docenia prezentów zrobionym własnoręcznie, wola bony na zakupy do marketu . ... smutne i przykre. Rozumiem Ciebie doskonale. Tak samo ma Święta zostajemy w domu sami i jest całkiem miło :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten obrus jest wspaniały! Jakby mi ktoś taki podarował, jeszcze własnoręcznie wykonany, to normalnie bym chyba po rekach całowała. No ale cóż - nie wszystkim dogodzi.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kochana! Obrus jest obłędny!!! Ja nie umiem takich piękności robić. Nie ma co się przejmować, nie zawsze nasza praca jest doceniana, ale i tak kochamy to co robimy:) Ściskam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  41. Cheniutka kocham Twoje krzyżyki i kocham Twój obrus, wiem ile pracy i serca musiałaś włożyć w jego zrobienie, nie wiem czy byłabym w stanie sprzedać go i za 200 zł. To stąd ten komentarz pod moim postem pełen zawodu. Rozumiem ale obrus jest cudowny. Kiedyś się po ten wzór dopytam jeszcze nie wiem kiedy to nastąpi ale też kiedyś takie cudo będę chciała zrobić:))))

    OdpowiedzUsuń
  42. U Ciebie to nigdy nie wiem gdzie oczy podziać tyle piękności zawsze wystawiasz.. Delikatne prace są Twoim wielkim talentem! Podziwiamy jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Tak przypuszczałam, że macie podobne doświadczenia... W zasadzie nie lubię narzekać, jakiegoś doła wczoraj miałam i tak jakoś wyszło... Dłubię chustę na prezent ;) i pozdrawiam Was wszystkich, a przyszywanych wujków w szczególności :)))

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudo! Wspaniały wzór. Idealny jest ten Twój obrus :-) 200 zł - bardzo tanio sobie policzyłaś za niego.
    Nie przejmuj się !
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Obrus faktycznie jest powalający!!! Aż żal ściska jak opowiadasz, co Ci się przydarzyło!!! Mogę Cię tylko pocieszyć, że nie jesteś jedyna. Ja robię takie prezenty tylko dla tych, którzy wiem, że docenią. Dla reszty nie warto. Nie warto też się ich reakcją przejmować. Nieumiejętność docenienia takiego piękna, takiej pracy to duży brak i wewnętrzna bieda takiej osoby, naprawdę. Może za jakiś czas będziesz umiała tej osobie współczuć ;) A tak poza tym 200 zł to nie za taki obrus, nie za ręczną robotę! To zdecydowanie za mało! Ja sobie nie wyobrażam, jak można dziergać z tak cienkiej nitki! Nie dałabym rady ;) I jeszcze jedno - przepis na krochmal na pewno się przyda, szczególnie teraz przed Świętami! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  46. A to niewdzięcznik, uhh. Na drugi raz kup taki plastikowy w sklepie "wszystko za 5 zł".
    Kurczę, wkurzyłam się w Twojej intencji. A wzór wynalazłaś przepiękny! Matko! Ile to roboty było!
    Cheniutku, przecież wiesz, ze jesteś Welka, a Święta we trójkę? Takie kocham najbardziej:)))

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak zobaczyłam zdjęcia, jeszcze przed przeczytaniem tekstu pomyślałam sobie.. uhhhh ależ cudo! koronka jak pajęczynka...i ten wzór przepiękny.....szczęściarzem ten kto będzie miał to cudo na własność.... a jakże genialne ręce, które go wydziergały i zaraz potem ... jezu ile to pracy musiało być! Widzisz ile emocji wzbudza Twoja praca? Tym bardziej szkoda, że poszła do osoby, która nie doceniła... Z drugiej strony warto chyba czasem napomknąć ile godzin pracy i pomysłu i zaangażowania wymaga zrobienie coś własnoręcznie - może po prostu osoby nie-rękodzielnicze nie zdają sobie sprawy ile serca otrzymały....

    OdpowiedzUsuń
  48. Obrus jak marzenie!!!!!!! przykre, że wujek nie docenił Twojej pracy:(

    OdpowiedzUsuń
  49. Prześliczny, a z docenieniem tak tak już jest pozdrawiam Anulka

    OdpowiedzUsuń
  50. Aż nie mogę uwierzyć, że ktoś tak lekko przyjął TAKI prezent. Jest prześliczny i to delikatne wykończenie!!! 200 zł to mało! Obrusik jak z marzeń. Mi cięzko byłoby się z takim cudem rozstać. Szkoda, że nie umiem szydełkować.

    OdpowiedzUsuń
  51. Jest boski.....i tyle pracy....
    Wzór faktycznie przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Piękna i do tego taka ogromna.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  53. Obrus jest przepiękny! Wzór powala z nóg! Ja czegoś takiego nie potrafię robić, ale zdaję sobie z tego sprawę ile czasu trzeba poświęcić na zrobienie czegoś takiego. Zresztą wiekszość prac rękodzielniczych wymaga wiele czasu i serca a najczęściej jest to niedoceniane.
    Przepis na krochmal już sobie zapisałam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  54. Jejuśku jaki on piękny!
    Pasowałby na mój okrągły stół ;o)

    OdpowiedzUsuń
  55. Przykro rzeczywiście kiedy Twoja praca i trud nie są doceniane. Szczególnie TAKA praca. Serweta jest obłędna.
    P.S. Zakupiłam kordonek i szydełko i marzę, żeby nauczyć się machać choć ociupinkę tak ładnie jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jakbyś miała kogoś, kto Ci pokaże, ale pewnie na YouTube znajdziesz dużo kursów. Mnie uczyła przyjaciółka :)

      Usuń
  56. Olu,sama spotykam się z takim podejściem na co dzień.Przykre to,jeszcze nie oderwaliśmy się od chińskich norm.Obrus zapiera dech w piersiach,jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czasami głupio, że nie mogę u Was zamawiać dziewczyny... Takie piękne rzeczy robicie...

      Usuń
  57. Przepiękny obrus !
    Sama nie potrafię szydełkować, ale doceniam rękodzieło.
    Czasem znajdując szydełkowe serwetki w sklepach z odzieżą używaną, kupuję. Zbieram więc, bo doceniam, że ktoś włożył w nie swoje serce. Przepis na krochmal przyda się z pewnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo na targach staroci można cudeńka trafić... ja akurat nie lubię serwet w domu, ale poduszki, to co innego :)

      Usuń
  58. Obrus przepiękny, cudna robota !!!!!!. Kochana wiem ile czasu trzeba na to poświęcić , niestety u nas rękodzieło nie jest doceniane. Wiele osób robi i widzę że sprzedaje po to aby koszty zakupu nici się zwróciły , rozumiem to bo miłość do szydełka często jest większa niż chęć jakiegokolwiek zarobku. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  59. Przepiękna serweta :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Fakt, obecnie mało kto potrafi docenić rękodzieło i to jest bardzo smutne, choć chyba smutniejsze jest to, że ludziom nawet nie chcę się udawać radości z otrzymanego prezentu :/ Ja przestałam obdarowywać znajomych i rodzinę moimi pracami, bo to nie miało najmniejszego sensu, hafty nad którymi ślęczałam czasami miesiącami w najlepszym wypadku lądowały gdzieś w szufladzie, a świąteczne kartki od razu w koszu. Większym interesowaniem cieszyła się butelka wódki niż haft, w który włożyłam naprawdę dużo serca i wysiłku :/
    A obrus jest naprawdę piękny :) Po prostu cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  61. Ale ogrom włożonej pracy, piękny obrus !!! Potrafią to ocenić i docenić osoby, którym znana jest chociaż jedna technika rękodzielnicza.

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy moge prosic o wzor na e-mail footballcards12@gmail.com z gory dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  63. Witaj Cheniu,
    trafiłam do Ciebie przez google. Zobaczyłam to cudo i kliknęłam :) Ty chciałabyś za TEN obrus 200zł??? Cheniu, w Cepelii kosztowałby ok. 800. Przynajmniej w krakowskiej Cepelii. Jest przepiękny.
    Jeśli mogę prosić o wzór, będę szczęśliwa :) efkaraj@interia.eu
    Pozdrawiam Efka

    OdpowiedzUsuń
  64. Przepiękny!!! Właśnie skończyłam dużą serwetę robić i szukam inspiracji na następne cudo. Czy mogłabym prosić o wysłanie schematu? ewelinajar18@wp.pl Dziękuję bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  65. Przepiękny!!! Cudeńko!!! A wujek, cóż jak każdy facet podziwia i zachwyca się samochodami. Jeśli mogę, to proszę o przesłanie schematu: graszka1@wp.pl Z góry serdecznie dziękuję. Grażka

    OdpowiedzUsuń
  66. Tak piękny ze brak słów .była bym wdzięczna za wzór mój mail .. gosiaa1967@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Obrus jest cudny! Sama zrobiłam ostatnio serwetkę 63 cm i już szukam kolejnego wzoru. Jak mogę się z Panią skontaktować żeby dostać wzór?

    OdpowiedzUsuń
  68. Witam, obrus jest przepiękny. Bardzo bym się ucieszyła z takiego prezentu. Od niedawna rozpoczęłam przygode z szydełkiem i w sumie w poszukiwaniu nowego wzoru natrafiłam na Pani cudo. Byłabym bardzo wdzięczna za udostepnienie wzoru. Pozdrawiam serdecznie :) magtop88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Przepiękny wzór czy ja także mogę się dołączyć do prośby o wzór
    roksana.pietryga@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  70. Przepiękny wzór czy ja także mogę się dołączyć do prośby o wzór?
    charlie3ann@gmail@com

    OdpowiedzUsuń
  71. Przepiękny wzór czy ja także mogę się dołączyć do prośby o wzór?
    vgrubert@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. Baardzo proszę o wzór sheryll@onet.eu Obrus przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  73. Obrus prześliczny , zauroczył mnie.Jest idealny !
    Czy mogłabym prosić o wzór? sprytna81@go2.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)