Moi mili goście :)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Kocham lawendę

W sobotę odwiedziliśmy przyjazny lawendzie dom. Piękna pogoda, leniwe popołudnie na ogrodzie, to to, co Tygryski lubią najbardziej... Wróciłam do domu z własnoręcznie ściętą lawendą, uśmiechnięta, naładowana dobrą energią.


Piliśmy kawę z lawendowych filiżanek, jedliśmy pyszne lawendowe ciasteczka wg przepisu z książki "White plate". Polecam - świetna pozycja, na pewno sobie wkrótce zakupię.


Po ogrodzie Magdy biegałam od lawendy do lawendy, jak ja kocham ten zapach! Na zdjęcia załapały się też inne roślinki.






Dzisiaj upiekłam własne lawendowe ciasteczka.



Skorzystałam z przepisu Eli.  Moje ciasteczka wyszły trochę kanciaste, bo za ciasno poupychałam je na blaszce do pieczenia, nie zakładałam, że ciutkę urosną... Na jutro niestety nic nie zostało :)


Z "Niezbędnika pani domu":
Z własnego ogrodu - kwiaty w pąkach ścinamy wieczorem, a rozwinięte rano.

59 komentarzy:

  1. Fajne ciasteczka, uspokajająco działają pewnie :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię lawendę :)
    Bardzo lubię z "Niezbędnika Pani Domu "
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio trochę zaniedbałam "Niezbędnik"... ;)

      Usuń
  3. Smak jest najważniejszy i mam nadzieję ze w tym temacie byla pełna satysfakcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak!!!! Ciasteczka wszystkim bardzo smakowały :)

      Usuń
    2. I już uzupełniłam ,,cukier" w przepisie na moim blogu :-)

      Usuń
  4. U mnie też rośnie lawenda ale w małych ilościach, niestety ta roślina wymaga dużo słońca a ja w lesie mieszkam, ale od czego są lawendowe farmy, bardzo bym chciała taką odwiedzić wiem że jest ich kilka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koło Świdnicy było kiedyś lawendowe pole, ale niestety nie zdążyłam odwiedzić przed likwidacją... Susz lawendowy zamawiam w hurtowych ilościach na Allegro :)

      Usuń
  5. Muszę upiec te lawendowe ciasteczka... wyglądają smakowicie. U mnie dzisiaj też lawendowo. Zapraszam więc na mojego bloga. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie mogę trafić... Podasz adres?

      Usuń
  6. :) Ja też ją kocham, nawet zasadziłam do doniczek w pokoju mojego malucha:) Ponoć działa uspokajająco- zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pysznie wyglądają, nie wiedziałam że lawendę można jeść:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie i na pewno takie były skoro na drugi dzień już talerz był pusty.Również muszę spróbować.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kto nie lubi lawendy? U mnie dopiero od jakiegoś czasu rośnie, ale w planach mam posadzenie większych ilości. Ciasteczka już kiedyś rzuciły mi się w oczy.. Może najwyższy czas spróbować ;)
    Pozdrawiam cieplutko,

    OdpowiedzUsuń
  10. Beautiful photos and delicious cookies!
    Loredana

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham zapach lawendy... Ciekawa jestem też tych ciasteczek...jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też uwielbiam lawendę i jej zapach :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie jadłam takich ciasteczek...i jaka piękna malwa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. i ja Lawendę uwielbiam ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Lawendę i malwy bardzo lubię! Muszę zrobić lawendowe ciasteczka, Twoje wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Your photos are beautiful!
    I would like to bake these lavender cookies, but I don't see the exact quantity of sugar. Can you help me?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też bardzo lubię lawendę i jej zapach...Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lawenda to zapach wakacji:) Ciasteczka wyglądają super:) Piękny lampion - też takie mam:) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  19. ale te ciasteczka wyglądają kusząco a jak muszą pachnić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne ciasteczka, mam również lawendę, więc będzie trzeba wypróbować przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze rozumiem Twoją radość - na moim stole w pokoju mam lawendowy bukiet. Zapach jest niesmowity :)Ciasteczka wyglądają obłędnie i pewnie tak smakują ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  22. szczerze mówiąc nigdy nie jadłam ciastek lawendowych :) A zapach lawendy uwielbiam , i tak sobie teraz myślę, że pierwszy raz od kilku lat nie mam jej w tym roku na balkonie . pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam lawendę nigdy jej nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
  24. Cheniu ale Ci zazdroszczę też bym biegała ;)
    ciateczka na pewno pyszne , a czy kazda lawenda jest zjadliwa ?;))
    buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie? Zawsze możesz spróbować :)

      Usuń
    2. pozostaje mi tylko tez zakupić lawendę , bo moja jeszcze nie zakwitła ;p

      Usuń
  25. A moja lawenda w tym roku jakoś niemrawo kwitnie... buuu! :((( Mam tylko nadzieję, że po pierwszym pokosie i odpowiednim dożywieniu - zrehabilituje się i zakwitnie po raz drugi jak należy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać :) Niestety nie mam ogrodu, ani nawet balkonu ;( Myślałam o zasadzeniu lawendy na zewnętrznym parapecie w drewnianym korycie. W zeszłym roku padła mi lawenda na kuchennym oknie i trochę się zraziłam do swoich zdolności ogrodniczych ;)

      Usuń
  26. Kochane bierzcie się za pieczenie! Trzeba się odważać i próbować nowych smaków :) A może lawendowe naleśniki - ktoś spróbuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rady:
      Lawendę najlepiej wymieszać z mąką i cukrem przed dodaniem żółtka i masła. Użyłam przesuszonej lawendy. W przepisie Eli brakowało miarki cukru - założyłam, że jest to 3/4 szklanki :) Ciasteczka wyszły dobre na słodkość :)
      Piekłam dłużej niż w przepisie - każda z nas ma inny piekarnik, więc trzeba polegać na własnym wyczuciu... lubię ciasteczka zarumienione z każdej strony - moje takie były. Dodane mąki ziemniaczanej chyba spulchnia ciasteczka podczas pieczenia, trzeba zostawić w koło trochę wolnego miejsca. Trzymałam ciasto w lodówce ok. 30 minut, ale wydaje mi się, że lepiej byłoby wydłużyć ten czas do 1 godz. Ciasto bardziej stwardnieje i będzie się łatwiej kroić na plasterki :)

      Usuń
  27. Powiem Ci, że zaintrygowałaś mnie tymi lawendowymi ciasteczkami. Nie słyszałam i tym bardziej nie jadłam.
    Jestem ciekawa czy mają jakiś specjalny smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK - mają cudowny lawendowy zapach, smak kwiatów lawendy jest dobrze wyczuwalny, to przyjemny smak :)

      Usuń
  28. ja to bym chyba cały wór zerwała tej lawendy!!!

    Piękne foteczki i te ciasteczka robią wrażenia, mniam mniam, mniam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłam zrywać dalej, ale już trzeba było jechać do domu :)

      Usuń
  29. Ale mi smaka narobiłaś tymi ciasteczkami,,takich jeszcze nigdy nie jadłam!!!mniam!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Oluś ,ale zapach się roznosi .... :)
    Te ciasteczka kuszą niesamowicie ;)
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuś się szybko, póki lawenda świeża :)
      Ja będę robić powtórkę z rozrywki chyba jutro :)

      Usuń
  31. Przyjazny lawendzie dom jak to pieknie brzmi :) Musialo byc wspaniale :)
    Takie ciasteczka kiedys robilam, pycha.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, do szczęścia naprawdę niewiele potrzeba :)
      Optymizm mnie nie opuszcza :)

      Usuń
  32. Dzięki za przepis.Mam nadzieję,że to faktycznie 3/4szklanki:)Muuuuszę wypróbowac!
    Ładne zdjęcia ogrodu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - 3/4 szkl. - Ela uzupełniła przepis :)

      Usuń
  33. Krásne kvety Ti rozkvitli na záhradke a levandulové sušienky musia byť výborné.
    Krásne letné dni
    Jana

    OdpowiedzUsuń
  34. Też uwielbiam lawendę:)Piękne kwiaty, piękne zdjęcia:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. No cudna ta lawenda i jak pięknie pachnie, a ta ususzona od Ciebie nie traci woni ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też uwielbiam lawendę i obsadzam nią każdy skrawek ziemi, niestety lubią ją też dzikie koty i notorycznie ją masakrują :(
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci smacznego, bo ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  37. Chenia- swoimi zdjęciami i opowieścią wprawiłaś mnie we wspomnieniowy nastrój... uwielbiam ogrody pełne kwiatów. Ciasteczka mam ochotę spróbować- na pewno są pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  38. iiiiiii ja chce takie ciasteczka:))) musze upiec jak nic!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Przepiękne klimaty kwiatowe oj z chęcią bym zjadła takie ciasteczko :)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj tak lawenda jest piękna ;) i stanowi idealny motyw do decoupage ;) zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Super :)) Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się tym postem (albo innym;) na kolejnym już link party :D
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarz :)